Menu
czując inaczej
  • Strona główna
  • O nas
  • Kategorie
    • Domowa integracja sensoryczna
    • Autyzm i inne wyzwania
    • Rodzina i relacje
    • Dobrze nam się składa, puzzle, książki, układanki i inne pomoce terapeutyczne
    • Tam gdzie nas wywiało
    • Sposób na domową terapię
    • Dieta, czyli Leon od kuchni
    • Orzeczenia, diagnozy, odroczenia, opinie, odwołania, czyli ważne formalności w świecie wyzwań
    • Biblioteczka Leona
    • Strefa rodzicielskiego wsparcia
  • Facebook
  • Instagram
  • YouTube
  • Kontakt
czując inaczej

Diagnoza i co dalej?

Opublikowano 22 października 202125 października 2021

Jak grom z jasnego nieba

Dostając diagnozę naszego dziecka, czujemy się się jakby ktoś dał nam ładunek wybuchowy i powiedział „zostawiam to , tu nie powinno wybuchnąć, ale lepiej obserwuj”. Idąc na diagnozę, niby wiemy, że coś jest na rzeczy, ale mamy nadzieję, że może nam się zdaje, że ktoś nam powie, że to jednak nie to, a potem spada to na nas jak grom z jasnego nieba. I znowu wiele pytań, odpowiedzi brak: ale jak? dlaczego? na pewno? na zawsze? Czekamy miesiąc na otrzymanie tego wręcz skazującego nas na wieczne potępienia pisma, z nadzieją, że dostaniemy pewnego rodzaju przepis, co mamy dalej robić, w jakiej kolejności, ile razy, gdzie się udać. Prawda jest taka, że dostajemy diagnozę kopiuj, wklej, jak tysiące innych, z tymi samymi bardzo ogólnymi zaleceniami, które na dodatek nie wiemy dlaczego akurat takie są.

Pomocna dłoń

Tułamy się od lekarzy, przez terapeutów, po różnego rodzaju ośrodki edukacyjne, w zależności od wieku naszej pociechy. Gdzieś coś nam się uda dowiedzieć, inny rodzic w kolejce poleci nam dobrego psychiatrę, trochę poszperamy po Internecie, ale nadal czujemy, że chodzimy po omacku. Nie ma kogoś, kto poprowadził by nas za rękę, usiadł i powiedział „Po pierwsze to nie Twoja wina, masz prawo na złość, żal i wszystkie te uczucia, spokojnie będzie dobrze”. Chcę być dla Was taką przewodniczką, staram się przecierać Wam szlaki, popełniam błędy i mówię o nich, byście też dali sobie na nie przestrzeń. Sama cały czas się uczę, odkrywam nowe sposoby, szukam nowych dróg, bo nie ma jednej uniwersalnej, ale chce być przy Was, pomóc Wam przekroczyć linię startu i pokazać, że tam gdzieś jest meta, ale też musimy być gotowi na, to że czasem ominie nas kolejka, a czasem będziemy musieli się cofnąć. Mimo wszystko ja tu jestem, pomogę Ci, razem pomyślimy, pokaże Ci jak ja omijam te przeszkody i podam Ci dłoń, jak się potkniesz. Lubię słuchać Wasze historie, ten blog otwiera nie tylko mnie, ale też Was. Wczuwam się w nie, widzę każda historię jako odrębną wyjątkową i wartą uwagi, bo taka jest, pamiętajcie o tym. Zasługujecie na uwagę, pomoc, ciepłe słowo, zrozumienie i moje ulubione „ojojanie”, bo ojojane miejsce mniej boli, a nasze wnętrze jest bardzo poranione, jak coś się dzieje z naszym dzieckiem.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez czując inaczej (@czujac_inaczej)

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez czując inaczej (@czujac_inaczej)

Możliwości jest wiele

Mamy dużo wyzwań, jednocześnie wiele na nie sposobów. Uważam, że każdy autyzm jest inny, każde dziecko jest inne dla tego staram się dawać Wam tu, to czego sama na wielu etapach diagnozy i terapii poszukiwałam. Przykłady na codzienne wyzwania, jednocześnie zawsze staram się podkreślać, że nie jest to nic uniwersalnego. Dlatego sprawdzam, testuje, opisuję i staram się by było to przydatne. Jest wiele kwestii, które nas nurtują: dieta, jak się bawić z dzieckiem w domu, jakie badania zrobić, jak napisać odwołanie, jakie są rodzaje terapii.

Dla mnie są to bazowe kwestie, dzięki którym zaczynamy czuć się pewniej w temacie i wiemy już co i jak nam pomaga. Jest też kwestia Własnych uczuć, ekspresji, potrzeba przynależenia do grupy, czucia się zrozumianym i posiadaniu przestrzeni dla siebie jako rodzica z dzieckiem z wyzwaniami. Te kwestia, także staram się poruszać, nazywam to co w nas siedzi i utrudnia funkcjonowanie, blokuje nas, no bo jak żyć w świecie idealnych rodziców i dzieci.

Moda na autyzm?

Szczerze, nie lubię tego określenia, to tak jakby ktoś powiedział „moda na raka”, choć autyzm nie jest chorobą, to tak jak rak jest nieprzewidywalny i może mieć przerzuty na wiele innych sfer życia. W ostatnim czasie rzeczywiście jest znacznie większy przyrost zdiagnozowanych osób, szczególnie ludzi dorosłych i oczywiście ma to swoje dobre i złe strony. Dobra, to oczywiście lepsza, szybsza pomoc, terapia, większa świadomość, a zła, cóż zaczyna braknąć terapii, specjalistów, pomocy finansowej dla tych na prawdę mocno zaburzonych osób. Czekają miesiącami w kolejce na terapię , albo latami odwołują się od postanowień komisji orzekającej niepełnosprawność. Druga rzecz, to tworzenie wyidealizowanego obrazu osoby z autyzmem, że to tajemniczy, małomówny i mega inteligentny osobnik, a prawda jest taka, że często jest to opóźnienie w rozwoju, niski iloraz inteligencji i brak samodzielności. Moda zdecydowanie nieodpowiednio brzmi, nie można robić z czyjegoś cierpienia trendu w modzie. Nie mówię, że autyzm to tylko głębokie zaburzenie, absolutnie nie. Chodzi mi o to, że musimy być otwarci, a pod słowem autyzm może się na prawdę wiele kryć.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez czując inaczej (@czujac_inaczej)

To co po tej diagnozie?

Jest wiele możliwości, też zależy na jakim etapie edukacyjnym mamy dzieci, co byśmy chcieli uzyskać. Jakiś czas temu stworzyłam wpis: „Od podejrzenia do orzeczenia, czyli co warto wiedzieć, gdzie się udać, od czego zacząć”, znajdziecie tam możliwe i często zalecane badania, wydeptane już przez nas ścieżki orzecznictwa i odwoływań. Pamiętajcie by w tym całym zamieszaniu, tej karuzeli emocjonalnej, pomiędzy postępem, a regresem, byście nie zapomnieli o sobie, byście nie brali wszystkiego sami na klatę, bo sama diagnoza jest ciężkim ładunkiem, do tego wybuchowym, a wszystkie poboczne sprawy nie zawsze odciążają. W razie co ja tu jestem, dalej przecieram kolejne ścieżki, rysuje też nowe na mapie specjalnych potrzeb, nie jesteście sami 😉

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez czując inaczej (@czujac_inaczej)

1 komentarz do “Diagnoza i co dalej?”

  1. Pingback: Od podejrzenia do Orzeczenia, czyli cały proces uzyskania Orzeczenia o niepełnosprawności - czując inaczej

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O witrynie

Zapraszam Was do naszej codziennej podróży, pełnej zmagań w świecie czujących inaczej, w świecie spektrum autyzmu, gdzie świat odczuwalny jest nieco inaczej

Archiwa

  • luty 2024 (2)
  • październik 2023 (3)
  • lipiec 2023 (1)
  • marzec 2023 (5)
  • styczeń 2023 (5)
  • październik 2022 (1)
  • wrzesień 2022 (5)
  • sierpień 2022 (2)
  • czerwiec 2022 (3)
  • maj 2022 (2)
  • marzec 2022 (4)
  • styczeń 2022 (9)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (3)
  • październik 2021 (5)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (1)
  • lipiec 2021 (1)
  • czerwiec 2021 (5)
  • maj 2021 (1)
  • kwiecień 2021 (8)
  • marzec 2021 (9)
  • luty 2021 (10)
  • styczeń 2021 (11)
  • grudzień 2020 (7)

Tagi

3xbez autyzm bez glutenu czucie głębokie czytanie diagnoza dieta DIY domowa terapia dzieci emocje good wood hamak hollow bag huśtawka huśtawki integracja sensoryczna intibag las leon masaż obciążenie orzeczenie otwartość przedszkole puzzle relacje rodzice rodzina równowaga senso-rynka sensoric sensoryka si specjalne potrzeby spektrum terapia terapia przez zabawę układanki wsparcie wyciszenie wyzwania zabawa zaburzenia ścieżka sensoryczna
©2026 czując inaczej | WordPress Theme by Superb WordPress Themes
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.