Menu
czując inaczej
  • Strona główna
  • O nas
  • Kategorie
    • Domowa integracja sensoryczna
    • Autyzm i inne wyzwania
    • Rodzina i relacje
    • Dobrze nam się składa, puzzle, książki, układanki i inne pomoce terapeutyczne
    • Tam gdzie nas wywiało
    • Sposób na domową terapię
    • Dieta, czyli Leon od kuchni
    • Orzeczenia, diagnozy, odroczenia, opinie, odwołania, czyli ważne formalności w świecie wyzwań
    • Biblioteczka Leona
    • Strefa rodzicielskiego wsparcia
  • Facebook
  • Instagram
  • YouTube
  • Kontakt
czując inaczej

O ocenianiu i ocenie, czyli dlaczego mentalnie nie wyszliśmy ze szkoły

Opublikowano 26 lipca 202128 lipca 2021
Koszulki od Aspiracje

Szkoła zostaje w naszych głowach

Będąc w szkole, każdy z nas narzeka na oceny, bo zawsze mogły być lepsze, bo rodzice nie byli z danej usatysfakcjonowani, tylko czemu, gdy w końcu udaje nam się zakończyć naszą edukacje, to my wchodzimy w rolę oceniaczy. Czasami wydaje mi się, że przez to, że nie staram się żyć na pokaz, bo mając tyle wyzwań, jest to trudne, lub wręcz niemożliwe, to tym bardziej jestem wystawiona na ocenę. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem osobą bardzo wrażliwą i mimo, że zdaje sobie sprawę, że to nie jest o mnie, a o osobie oceniającej, to czuje się bardzo zraniona.

Skąd takie oceny?

No właśnie skąd się biorą oceny? Z problemów i kompleksów, osoby oceniającej, tylko dlaczego one tak bardzo nas uderzają? Bo wielokrotnie czujemy naszą odmienność, że nie pasujemy, że u nas standardowe rozwiązania nie działają, a przecież każda inność jest weryfikowana i zanim zostanie zaakceptowana przez ogół, minie sporo czasu.

Jak sobie radzić z oceną? Bo jak to mówi moja Terapeutka: obraźliwy komentarz można skasować, ale on z nami zostaje. Tak samo wiele przykrych słów, które słyszymy na temat swój, swoich dzieci, swojej rodziny, mimo że wiemy, że to nie prawda to i tak słowa ranią.

Otwartość i kreatywność, zamiast oceniania

Naszemu społeczeństwu brakuje otwartości, co za tym idzie kreatywności, która pozwala spojrzeć na inność z różnej perspektywy, nie tylko swojej. Kreatywność pozwala na myślenie, że można inaczej, że nie istnieje, jedna słuszna droga, jedno słuszne rozwiązanie. Mowa tu o indywidualności. Zaakceptowaniu, że każdy jest inny, że każdy ma inny drogę rozwoju i inny na niego pomysł. W dzisiejszym świecie, nie widzę innego słusznego podejścia. Ujednolicenia nie działają, nie ma że coś jest czarne albo białe. Jak Wam już pisałam w przyrodzie nie istnieje, ani czysta biel, ani idealna czerń, za to jest mnóstwo odmian szarości.

Ocena jest tylko jedną zawężoną perspektywą

Strasznie nie lubię tego, że ilekroć czytamy o jakimś zaniedbaniu ze strony, najczęściej rodziców, to od razu padają oceniające komentarze typu, że matka na pewno na telefoniku siedziała, a dziecko samopas. Ja zawsze najpierw myślę, że może próbowała zamówić wizytę lekarską przez Internet, może po prostu ze zmęczenia na chwilę przysnęła, bo dziecko płakało całą noc. Dlaczego od razu myślimy o kimś, kogo nie znamy źle? Oczywiście też wpływ i manipulacja mediów robią swoje, ale czy te osoby z racji tego co się stało nie mają już wystarczająco cierpienia? Czy potrzeba im jeszcze tego, że wszyscy wokoło próbują ich potępić, a nie zrozumieć.

A co na to specjalne potrzeby?

Teraz zobaczmy co się dzieje, gdy my mamy dzieci niepełnosprawne i nie przyznają lub odbierają nam ulgi, świadczenia, twierdząc, że nasze dzieci są samodzielne. A nasze dzieci często są nadpobudliwe, mają większą potrzebę ruchu, zaburzenia czucia głębokiego, przez co często nie czują tak jak powinny ciepła, dotyku, docisku, i wiele innych, przez co tym częściej my rodzice jesteśmy narażeni na zaniedbania. A system dopiero się odzywa, gdy jest po ptakach, gdy już stała się tragedia i zwala winę na nas. System jest bardzo roszczeniowy, wielokrotnie słyszę jak kobiety po poronieniach, lub innych tragediach okołoporodowych zostają bez pomocy psychologów, terapeutów i innych specjalistów, a przecież mamy to zapewnione, czy nie? A co z ojcami, oni przecież z nami w tym wszystkim są, ale oni muszą być twardzi, właśnie nie muszą. Nie ma we mnie zgody na takie traktowanie, nie ma we mnie zgody na to, że nie dostajemy pomocy, a jesteśmy oceniani, zarzuca nam się zaniedbania, niedopilnowania.

Akceptacja nieidealności, czyli po co nam piątki i szóstki

Tak jesteśmy nieidealni, ale cała reszta, która ocenia też i ten system też, my po prostu przestaliśmy żyć pozorami, na pokaz, a zaczęliśmy żyć dla siebie. Mamy tyle wyzwań, więc po co tracić czas na udawanie i dostosowanie do ogółu, który i tak nam nie pasuje. Tak popełniamy błędy, ale nie chce żyć w świecie, w którym moje dziecko nie może ich popełnić, w którym nie widzi, że przepraszam, w którym ono też nie przeprasza bo uznaje, to za jakąś ujmę na honorze. Mam czasem dni, że krzyczę, że nie mam siły, że dłużej tego nie zniosę i dlaczego tak się dzieje skoro tak się staram i tyle już poświęciłam, a potem wszystkich przepraszam, łącznie z psem na którego wkurzam się, że znowu zjadł kawałek ogrodzenia. Uważam, że przepraszanie to jest moc, siła i pokazuje nas jako lepszych ludzi.

Koszulki od Aspiracje

I jeszcze to porównywanie

Jestem pełna nadziei, że kiedyś skończy się era porównywania. Porównywanie nic nie wnosi, jest niczym konkretnym i zawsze stawia, nas pomiędzy lepszym i gorszym, a ja nie znoszę tych określeń, bo wywołują one poczucie słabości, zazdrość, smutek, rywalizację, potrzebę dorównania komuś. Prawda jest taka, że jest to pogoń za białym króliczkiem, tylko że w tym wyścigu zapominamy o tym co najważniejsze, o naszych dzieciach i o naszej rodzinie.

Grafika z strony demotywatory.pl

Dla mnie ocenianie nic nie wnosi, to system wpoił w nas jakąś dziwną potrzebę dążenia do piątki, jednocześnie cały czas podkreślając, że jesteśmy ledwo trójczyną z minusem. Gdy odrzucimy ten wewnętrzny dzienniczek ucznia, nagle czujemy się wolni. Wyjdźmy z tej mentalnej podstawówki, a zobaczymy, że te oceny w realnym świecie nie mają żadnego odniesienia.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O witrynie

Zapraszam Was do naszej codziennej podróży, pełnej zmagań w świecie czujących inaczej, w świecie spektrum autyzmu, gdzie świat odczuwalny jest nieco inaczej

Archiwa

  • luty 2024 (2)
  • październik 2023 (3)
  • lipiec 2023 (1)
  • marzec 2023 (5)
  • styczeń 2023 (5)
  • październik 2022 (1)
  • wrzesień 2022 (5)
  • sierpień 2022 (2)
  • czerwiec 2022 (3)
  • maj 2022 (2)
  • marzec 2022 (4)
  • styczeń 2022 (9)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (3)
  • październik 2021 (5)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (1)
  • lipiec 2021 (1)
  • czerwiec 2021 (5)
  • maj 2021 (1)
  • kwiecień 2021 (8)
  • marzec 2021 (9)
  • luty 2021 (10)
  • styczeń 2021 (11)
  • grudzień 2020 (7)

Tagi

3xbez autyzm bez glutenu czucie głębokie czytanie diagnoza dieta DIY domowa terapia dzieci emocje good wood hamak hollow bag huśtawka huśtawki integracja sensoryczna intibag las leon masaż obciążenie orzeczenie otwartość przedszkole puzzle relacje rodzice rodzina równowaga senso-rynka sensoric sensoryka si specjalne potrzeby spektrum terapia terapia przez zabawę układanki wsparcie wyciszenie wyzwania zabawa zaburzenia ścieżka sensoryczna
©2026 czując inaczej | WordPress Theme by Superb WordPress Themes
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.