Menu
czując inaczej
  • Strona główna
  • O nas
  • Kategorie
    • Domowa integracja sensoryczna
    • Autyzm i inne wyzwania
    • Rodzina i relacje
    • Dobrze nam się składa, puzzle, książki, układanki i inne pomoce terapeutyczne
    • Tam gdzie nas wywiało
    • Sposób na domową terapię
    • Dieta, czyli Leon od kuchni
    • Orzeczenia, diagnozy, odroczenia, opinie, odwołania, czyli ważne formalności w świecie wyzwań
    • Biblioteczka Leona
    • Strefa rodzicielskiego wsparcia
  • Facebook
  • Instagram
  • YouTube
  • Kontakt
czując inaczej

Stąpając po niepewnym gruncie, nie tylko specjalnych potrzeb

Opublikowano 25 lutego 20214 marca 2021

Czasem jakaś myśl drąży mi mózg, daje pretekst do omówienia kolejnego tematu. Innym razem zwykłe sytuację, zdjęcie, kadr, mała obserwacja stają się metaforą naszego życia, przemyśleń. Tak jest i tu, choć pomysł i spostrzeżenie mojego męża, to przecież traktuje ten blog jako coś naszego, wynik naszych rozmów i obserwacji.

No właśnie, czujecie czasem jak podczas waszych, działań starań, stąpacie po nie pewnym gruncie? Jakby zaraz wszystko miało runąć, a Was czeka zimna kąpiel rozczarowań i porażek.

Początkowo pojawiają się małe pęknięcia, wtedy dokonujemy decyzji, próbujemy dalej, czy wracamy na twardy grunt. Wiele lat czułam się na tym miejscu z potrzebami Leona, próbowaliśmy dużo różnych terapii, różnych podejść, sposobów i często zdarzało mi się wracać do tego bezpiecznego punktu wyjścia, który no cóż nie szedł do przodu, ale przynajmniej stał w miejscu. Gdy po drodze, w końcu zaczęliśmy napotykać ludzi, którzy mieli „przepis na Leona”, znów pewnym krokiem zaczęłam wychodzić na to lodowisko. Oczywiście już wiele razy jedną nogą byłam w wodzie, a zimny strumień nalał mi się do kaloszka, ale o wiele łatwiej się idzie, gdy ktoś sprawdza stabilność podłoża przed Tobą. Mówię w tym wypadku o całym zespole Specjalistów, który zdjął ze mnie ciężar bycia dla Leona terapeutą, jedyną osobą która wie co przeszedł, rozumie go i pozwolił mi po prostu być mamą Leona. To nie znaczy, że nie pracuje z Leonem, robię to codzienni i stopniową zwiększamy liczbę ćwiczeń. Chodzi o to, że teraz mam plan, dostaję instrukcję co, jak i dlaczego robić. Teraz jestem kontynuatorem, nie muszę a mogę szukać jeszcze innych rozwiązań. To dla mnie niewiarygodna wolność.

Jednak nie tylko z potrzebami Leona, zdarza mi się przemierzać grząski lód. Stąpając po niepewnym gruncie, taki sam tytuł ma jedna z moich ulubionych piosenek Pidżamy Porno. Choć słuchając jej namiętnie gdy miałam 13, 16,18 lat, zupełnie inaczej ją interpretowałam niż teraz. Już wcześniej Wam pisałam, że zaczynamy czuć się staro, gdy piosenki, których kiedyś słuchaliśmy zaczynają bardziej przypominać naszą biografię, niż wyobrażenia. Gorzej jak zaczynamy się obawiać, że nie jesteśmy jej głównymi bohaterami, a zamiast nas mowa jest o kimś innym. Łatwo zaniedbać bliskie relację, gdy wokół tyle wyzwań, a przecież zawsze jakieś się znajdą, praca, dom, remont, problemy ze zdrowiem, każdy ma swoją historię. Nie lubię tych łzawych historyjek, w których wszystko jest pięknie fajnie, potem ktoś perfidnie zdradza i pali za sobą mosty. Nie znam w prawdziwym życiu takich opowieści, zawsze jest jakiś smutek, samotność, walka między swoim szczęściem, a zachowaniu lojalności i godności wobec bliskich. Niepewny grunt pojawia się w bliższych i dalszych relacjach, odwieczny problem, czy przyjaźń damsko męska ma rację bytu, czy zawsze będzie istniał podtekst. Problem w tym, że tu nie ma prób, jak wali się pod nami grunt, to toniemy i ciągniemy za sobą całe zaplecze relacji, które stworzyliśmy.

To jak, nie próbować? Próbować, ale z otwartymi oczami, by patrzeć świadomie za czym idziemy, nie za wyobrażeniem, tylko za prawdą i szczerością. Najlepiej by ktoś jednak z nami szedł, bo z boku łatwiej widać jak lód zaczyna pękać, w razie zarwania udzieli pomocy bądź ją wezwie. W skrócie, działajmy ale rozmawiajmy, pozostańmy w relacji ze sobą i z naszym stałym gruntem. Nie ma nic gorszego niż zamknięcie się ze swoimi myślami, choćby wydawały nam się nie godne i nie odpowiednie w naszej sytuacji.


Na koniec dla Was tekst piosenki:

„Stąpając po niepewnym gruncie” Pidżama Porno

Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Choć kto inny śpi przy Tobie nie ty mnie rano budzisz
Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Czasem nawet jest z tym dobrze wstyd o tym głośno mówić

Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Kiedy myślę że Cię kocham kiedy czuję że Cię chcę
Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach
Znamy dobrze swoje miejsce wiemy dobrze gdzie nasz brzeg

Przy nadpalonych mostach
Gdzieś pomiędzy wierszami
Na skrzyżowaniu słów niewypowiedzianych
Gdzieś pomiędzy wierszami
Gdzieś pomiędzy wierszami

Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo
Już nie panuję nad zmysłami
Moje oczy są oczami wariata
Kiedy spotykają się z Twoimi oczami

Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Choć kto inny śpi przy tobie nie Ty mnie rano budzisz
Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Czasem nawet jest z tym dobrze wstyd o tym głośno mówić

Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Kiedy myślę że Cię kocham kiedy czuję że Cię chcę
Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach
Znamy dobrze swoje miejsce wiemy dobrze gdzie nasz brzeg

Przy nadpalonych mostach
Gdzieś pomiędzy wierszami
Na skrzyżowaniu słów niewypowiedzianych
Gdzieś pomiędzy wierszami
Gdzieś pomiędzy wierszami

Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo
Już nie panuję nad zmysłami
Moje oczy są oczami wariata
Kiedy spotykają się z Twoimi oczami

Gdy wybucha w nas permanentne siódme niebo
Już nie panuję nad zmysłami
Moje oczy są oczami wariata
Kiedy spotykają się z Twoimi oczami

Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo
Już nie panuję nad zmysłami
Moje oczy są oczami wariata
Kiedy spotykają się z Twoimi oczami

3 komentarze do “Stąpając po niepewnym gruncie, nie tylko specjalnych potrzeb”

  1. Imponderabilia literackie pisze:
    25 lutego 2021 o 22:31

    Bardzo ciekawy, metaforyczny post! Zamarznięte kałuże uwielbiam „pękać”, ale w prawdziwym życiu jestem już raczej większym tchórzem i wszystko co robię jest bardzo zachowawcze 🙂
    Aż mam teraz ochotę posłuchać Pidżama Porno! 🙂

    Odpowiedz
  2. Karolina pisze:
    25 lutego 2021 o 22:35

    od razu zaczęłam to śpiewać <3 Za młodu zasłuchiwałam się w Pidżamie 😉

    Odpowiedz
  3. czerwonafilizanka pisze:
    25 lutego 2021 o 22:37

    Co do terapii to czasem nie tyle samo podejści co osoba terapeuty, relacja z nim są ważne.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O witrynie

Zapraszam Was do naszej codziennej podróży, pełnej zmagań w świecie czujących inaczej, w świecie spektrum autyzmu, gdzie świat odczuwalny jest nieco inaczej

Archiwa

  • luty 2024 (2)
  • październik 2023 (3)
  • lipiec 2023 (1)
  • marzec 2023 (5)
  • styczeń 2023 (5)
  • październik 2022 (1)
  • wrzesień 2022 (5)
  • sierpień 2022 (2)
  • czerwiec 2022 (3)
  • maj 2022 (2)
  • marzec 2022 (4)
  • styczeń 2022 (9)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (3)
  • październik 2021 (5)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (1)
  • lipiec 2021 (1)
  • czerwiec 2021 (5)
  • maj 2021 (1)
  • kwiecień 2021 (8)
  • marzec 2021 (9)
  • luty 2021 (10)
  • styczeń 2021 (11)
  • grudzień 2020 (7)

Tagi

3xbez autyzm bez glutenu czucie głębokie czytanie diagnoza dieta DIY domowa terapia dzieci emocje good wood hamak hollow bag huśtawka huśtawki integracja sensoryczna intibag las leon masaż obciążenie orzeczenie otwartość przedszkole puzzle relacje rodzice rodzina równowaga senso-rynka sensoric sensoryka si specjalne potrzeby spektrum terapia terapia przez zabawę układanki wsparcie wyciszenie wyzwania zabawa zaburzenia ścieżka sensoryczna
©2026 czując inaczej | WordPress Theme by Superb WordPress Themes
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.