Warning: Redis::get(): php_network_getaddresses: getaddrinfo for localhost failed: No address associated with hostname in /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/object-cache.cls.php on line 645

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/object-cache.cls.php:645) in /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-force-ssl/wp-force-ssl.php on line 932

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/object-cache.cls.php:645) in /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
Archiwa: dociski - czując inaczej https://czujacinaczej.pl/tag/dociski/ strona o rodzicielstwie i spektrum autyzmu Sat, 05 Mar 2022 12:36:07 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.9.1 https://czujacinaczej.pl/wp-content/uploads/2021/03/cropped-133018484_106476488037038_8531112600200017433_n-1-32x32.jpg Archiwa: dociski - czując inaczej https://czujacinaczej.pl/tag/dociski/ 32 32 Piłki, czyli skoczny i dociskowy sposób na specjalne potrzeby https://czujacinaczej.pl/2022/03/03/pilki-czyli-skoczny-i-dociskowy-sposob-na-specjalne-potrzeby/ https://czujacinaczej.pl/2022/03/03/pilki-czyli-skoczny-i-dociskowy-sposob-na-specjalne-potrzeby/#respond Thu, 03 Mar 2022 11:36:35 +0000 https://czujacinaczej.pl/?p=9740 Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez czując inaczej (@czujac_inaczej) Piłki, o co z nimi chodzi i czy trzeba ich mieć tak dużo? Piłki, niby jedna z najprostszych narzędzi z zakresu terapii integracji sensorycznej, fizjoterapii, pilatesu czy zwykłych ćwiczeń ogólnorozwojowych, a jednak jest ich tak wiele rodzajów, że wybór nie zawsze jest prosty. Dlatego...

Artykuł Piłki, czyli skoczny i dociskowy sposób na specjalne potrzeby pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>

Piłki, o co z nimi chodzi i czy trzeba ich mieć tak dużo?

Piłki, niby jedna z najprostszych narzędzi z zakresu terapii integracji sensorycznej, fizjoterapii, pilatesu czy zwykłych ćwiczeń ogólnorozwojowych, a jednak jest ich tak wiele rodzajów, że wybór nie zawsze jest prosty. Dlatego dzisiaj przybliżę Wam główne zastosowania i czym się różnią konkretne wielkości, kształty i ciężary.

O piłkach pisałam Wam już przy okazji wpisu o czuciu głębokim: Mocniej, bardziej, więcej, czyli o zaburzeniu Czucia Głębokiego

Czy piłki są dla każdego?

Jak zawsze mówię nie ma uniwersalnej terapii, tak samo piłki nie są odpowiednim narzędziem dla każdego. Szczególnie trzeba zwrócić uwagę na nadwrażliwość dotykową. Chodzi o to, że piłki są gumowe. Guma jest śliska, giętka, specyficzna w dotyku, dlatego dla niektórych nie do zniesienia. Wtedy warto wybrać pufy, tunele sensoryczne, maty. walce lub szyte produkty obciążeniowe.

Przykładowe alternatywne rozwiązania znajdziecie tutaj:

Tunele, dociski, worki i tak dalej, czyli kolejne podejście do okiełznania czucia głębokiego

Kołderki i kocyki obciążeniowe, czyli jak dobre obciążenie odciąża nasze zmysły

Mata i walec sensoryczny od Senso-rynki, czyli jak czuciu głębokiemu dać niezły wycisk

Okrągła standardowa piłka

Pierwsza najbardziej standardowa to okrągła piłka. Jest wiele różnych wielkości.

Te, które my mamy to 65cm średnicy, to taki standard dla przedszkolaka czy dla dziecka wczesnoszkolnego. Jest odpowiednia by na niej siedzieć, leżeć, odbijać się i jest na tyle standardowa, że nadaje się do masażu dociskowego i nie przytłacza swoją wielkością.

Duża piłka z wypustkami, kolcami

Duża piłka z wypustkami czy kolcami, to nasz faworyt. Mamy ją od początku terapii i kupiłam ją w lumpeksie, ale wiem, że nie często takie okazje się zdarzają, więc możecie ją kupić np tu: Piłka 65 cm wypustki – Niska cena na Allegro.pl

Co jest w niej takiego wyjątkowego?

Po pierwsze posiada wszystkie możliwości standardowej okrąglej piłki, czyli można na niej skakać, siedzieć, stymulować przy tym potrzebę kołysania, bujanie i rozwijać równowagę, można na niej leżeć i oczywiście masaż dociskowy stymulujący czucie głębokie.

Dodatkowym atutem są oczywiście kolce, wypustki. Dodatkowo masują, zaspakajają sensorycznie i dodają więcej wrażeń dotykowych.

Mała piłka z kolcami

Mała piłka z kolcami jest idealna do masażu mniejszych partii ciała, jak ręce czy nogi. Świetnie sprawdzi się w ćwiczeniach stópek, by odpychać lub chodzić na leżąco na piłce, to bardzo dobre ćwiczenie na poprawny chód.

Piłka jest też dla niektórych dzieci atrakcyjniejsza podczas nauki rzucania i łapania piłki, lub w innych gra z udziałem piłki.

Piłka jest atrakcyjna sensorycznie dotykowo, pobudza receptory dotykowe i pomaga w nauce wielu umiejętności.

Piłka orzeszek, peanut, ósemka, fasolka, do pilatesu

Nasz drugi faworyt, również zakupiony w lumpeksie, to piłka o wielu nazwach: orzeszek, peanut, fasolka, ósemka, piłka do pilatesu czy jogi lub walec. Możecie ją kupić tutaj: Piłka rehabilitacyjna ORZESZEK ABS PSB-50 fasolka – porównaj ceny – Allegro.pl

Piłka fasolka, ma dzięki swojemu kształtowi wiele pozytywnych walorów. Sam masaż daję inne wrażenie dotykowe, niż przy zwykłej okrągłej piłce, ponieważ docisk rozkłada się na innej płaszczyźnie i bardziej wałkujemy niż rolujemy.

Jest bardzo fajna do siedzenia i balansowania, przez co ćwiczymy równowagę. Do tego możemy siedzieć po środku, w dołku lub na wybrzuszeniach i wtedy też ćwiczymy różne partie mięśni.

Można na nim też leżeć, wyginać się i wykonywać różne inne bardziej zaawansowane ćwiczenia z zakresu jogi czy pilatesu.

Oprócz tego wsadzony w tunel sensoryczny beczkę o Senso-rynki robi za walec i także spełnia formę masażu, ćwiczenia równowagi i stymulowania czucia głębokiego.

Piłka walec

Piłka walec, to nasz nowy nabytek, choć znamy go już z zajęć integracji sensorycznej, a znajdziecie go tutaj: Wałek rehabilitacyjny 30 x 50 cm (empis.pl)

Piłka walec świetnie nadaje się do masażu dociskowego, dzięki swojemu nie za wielkiemu rozmiarowi, docisk skupia się na ciele dziecka. Piłka jest dość twarda, a jej docisk konkretny.

Piłka z „czymś w środku”

Piłka z „czymś w środku”, lub inaczej chrupiąca piłka, to bardzo atrakcyjna forma piłki dla dzieci, które potrzebują stymulacji dźwiękowej.

Piłkę znajdziecie tutaj: Duża chrupiąca piłka Kajkosz (sklep-kajkosz.pl)

Piłka jest cała chropowata więc dodatkowo stymuluje sensorycznie. Przesypujące się w środku konfetti stymuluje dźwiękowo i jest atrakcyjne dla niektórych dzieci, dla których masowanie jest zbyt nudne i żmudne.

Piłka dzięki swojej wielkości nadaje się do siedzenia, rzucania i innych zabaw z udziałem piłki, a także do masażu.

Piłka lekarska z kuleczkami

Piłka lekarska z kuleczkami, to nasza nowość i szybko trafiła do faworytów. Znajdziecie ją tutaj: Piłka lekarska z kuleczkami (empis.pl) Możecie wybrać wagę: 1kg, 2kg(u nas ta opcja) i 3kg.

Piłka świetnie nadaje się do masażu dociskowego, dzięki ciężarowi i wypustką. Świetnie działa na czucie głębokie.

Piłka jest bardzo atrakcyjna dotykowo, dzieci badają ją, podnoszą i uczą się sami szukać ukojenia swoich potrzeb.

Piłka włochaty balon

Piłka duży włochaty balon, to był nasz hit parę lat temu. To bardzo wytrzymały balon z sensorycznymi frędzelkami. Nadaje się raczej dla przedszkolaków. Można na nim siedzieć, jest przyjemny i atrakcyjny dotykowo. Można nim rzucać, gdyż jest dużo lżejszy niż gumowe piłki.

Skoczki

Jeśli chodzi o skoczki, to u nas zdecydowanie bardziej sprawdza się forma pieska, czy innego zwierzaka, niż forma piłki z uchwytami do trzymania. Forma zwierzaka jest dużo stabilniejsza i atrakcyjniejsza. Piłka z uchwytami na pewno sprawdzi się u starszych dzieci.

Skoczki ćwiczą równowagę i poczucie własnego ciała. Dodatkowo idealnie rozładowują napięcie u małych sensomaniaków.

Maty i materace, czyli co oprócz piłek

Jeśli chcemy by piłki zagościły u nas na dobre, ważne by zabezpieczyć jakoś podłogę, bo upadki zdarzają się na prawdę często. Dodatkowo, jeśli chcemy stosować piłki do masażu, to warto by dziecko nie leżało na twardej podłodze.

Materac składany z Ikei

Bardzo lubię ten materac, bo łatwo się składa i zajmuje mało miejsca. Można go schować pod kanapą lub za szafą.

Mata sensoryczna od Senso-rynki

Jeśli chcecie by materac nie był tylko zabezpieczeniem, a żeby posiadał jeszcze inne wartości terapeutycznej, to polecam Wam mate sensoryczną od Senso-rynki. Matą możemy zwijać w naleśnika i dodatkowo stymulować czucie głębokie.

Skocznie i podsumowująco

Podsumowując, jest wiele rodzajów piłek, które mają różne zastosowania w zaspakajaniu sensorycznych potrzeb. Tak samo możemy je kupić w różnych cenach. Nie zawsze musimy kupować wszystko w sklepach rehabilitacyjnych. Często w supermarketach są organizowane sportowe promocje i można się zaopatrzyć w ciekawy asortyment.

Nie warto też kupować wszystkich na raz, gdyż jest to przytłaczające dla dziecka. My nasze zbieramy od jakiś pięciu lat i co jakiś czas dokupuję coś do sprawdzenia.

Jeśli miałabym Wam polecić nasz top trzy, to będzie to: duża piłka z kolcami, piłka fasolka i piłka lekarska. Jeśli chodzi o czucie głębokie, to najlepiej się sprawdzają i są dla dzieci najatrakcyjniejsze.

Warto by dzieci miały na co dzień dostępną, choć jedną z piłek. Nasze dzieci uczą się poznawać swoje potrzeby, a to że mogą je sami zaspokoić, dodatkowo uczy ich samodzielności i samowystarczalności. Pomaga to bardzo w samoregulacji i może pomóc w uniknięciu wybuchów napięcia.

Pamiętajcie, że terapia jest najskuteczniejsza jeśli jest zabawą i przyjemnością, tak samo dla dzieci, jak i dla nas 😉

Artykuł Piłki, czyli skoczny i dociskowy sposób na specjalne potrzeby pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>
https://czujacinaczej.pl/2022/03/03/pilki-czyli-skoczny-i-dociskowy-sposob-na-specjalne-potrzeby/feed/ 0
O dotyku, który boli, koi, drażni, przynosi ulgę, czyli o tym jak czujemy inaczej https://czujacinaczej.pl/2021/06/11/o-dotyku-ktory-boli-koi-drazni-przynosi-ulge-czyli-o-tym-jak-czujemy-inaczej/ https://czujacinaczej.pl/2021/06/11/o-dotyku-ktory-boli-koi-drazni-przynosi-ulge-czyli-o-tym-jak-czujemy-inaczej/#comments Fri, 11 Jun 2021 08:52:23 +0000 https://czujacinaczej.pl/?p=5163 Kiedy widzimy, że nasze dzieci czują inaczej O zaburzeniach integracji sensorycznej, u swoich dzieci często uświadamiamy sobie poprzez dłuższą obserwację. Może nas niepokoić poziom nadpobudliwości, ruchliwość, pewne powtarzające się reakcje i autostymulacje, a tak naprawdę wszystko sprowadza się do dotyku i czucia. Dotyk głównie kojarzy nam się z rękami, a dokładniej dłoniami, jednak nasze czucie...

Artykuł O dotyku, który boli, koi, drażni, przynosi ulgę, czyli o tym jak czujemy inaczej pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>
sensorki od Senso-rynka


Kiedy widzimy, że nasze dzieci czują inaczej

O zaburzeniach integracji sensorycznej, u swoich dzieci często uświadamiamy sobie poprzez dłuższą obserwację. Może nas niepokoić poziom nadpobudliwości, ruchliwość, pewne powtarzające się reakcje i autostymulacje, a tak naprawdę wszystko sprowadza się do dotyku i czucia. Dotyk głównie kojarzy nam się z rękami, a dokładniej dłoniami, jednak nasze czucie jest dużo bardziej złożone i wiele innych części ciała jest dużo bardziej wrażliwych dotykowo, choćby stopy, często jak sprawdzamy dłonią temperaturę wody robiąc dzieciom kąpiel, jednak gdy wkładamy stopę, okazuje się, że to co wcześniej wydawało nam się ciepłem jest gorące, a to tylko jeden z wielu przykładów. Od tego jak czujemy sensorykę stóp zależy rozwój i nauka chodzenia, dlatego zaleca się by dzieci zaczynały chodzić na boso. Od poziomu stymulacji oralnej, czyli czucia buzi, często zależy rozwój mowy, oraz napięcia, które nierzadko, są powodem gryzienia i wkładania przez dzieci różnych niejadalnych rzeczy do buzi.

Na szczęście nasza świadomość, co do potrzeb sensorycznych dzieci rośnie, w mediach społecznościowych mamy co raz więcej przykładów, jak samemu w domu stworzyć dziecku, przestrzeń do sensorycznych doświadczeń, a na rynku jest coraz więcej gotowych pomocy terapeutycznych, które wspierają nas i naszych sensomaniaków.

Gdy zaburzenia integracji sensorycznej utrudniają funkcjonowanie

Problem zaczyna się wtedy gdy problemy dotykowe atakują nas z wielu stron, na przykład dziecko obciera się o bardzo szorstkie powierzchnie, aż zdziera tym skórę i robi sobie krzywdę, czy tak próbuje zaspokoić swoje potrzeby, że podejmuje niebezpieczne działania, nie zwracając uwagi na otoczenie. Są też dzieci, których każdy dotyk tak mocno boli, że noszenie odzieży jest nie do zniesienia, każda metka, każdy opadający włos na twarz sprawia ogromny ból, no i co wtedy?

Każdy przypadek jest inny i potrzebuje wnikliwej diagnozy, nie ma uniwersalnych ćwiczeń, terapii, to co Wam opisuje na blogu to pewne propozycję, światełka w tunelu, które dzięki Waszej wnikliwej znajomości Waszych dzieci mogą być pomysłem, na poprawienie codzienność.

Postrzeganie zaburzeń integracji sensorycznej

No właśnie, często wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo zaburzenia integracji sensorycznej u dzieci mogą utrudniać nam codzienne życie, jak zwykła, może się wydawać, nadwrażliwość utrudnia nam poranne zbieranie się do przedszkola, szkoły i pracy, jak kanapka może kuć, a konsystencja dżemu jest nie do zniesienia i jest powodem pierwszej awantury, jak ubieranie się, zakładanie butów tak bardzo drapie, swędzi, uwiera, że rozpacz się pogłębia, jak pasy w samochodzie przeszkadzają, okruszki w foteliku są nie do zniesienia.

Kiedy jeden impuls powoduje lawinę niepożądanych zachowań

To wszystko wydają się małe rzeczy, ale dla naszych wrażliwców, są to bariery nie do przeskoczenia, które potrafią wpłynąć na kondycję podczas całego dnia i tak mamy serię niefortunnych zdarzeń.. Nasz bąbel idzie do przedszkola, tam przez to że nie zjadł śniadania narasta jego zmęczenie i frustracja, ubranie cały czas przeszkadza i sprawia, że dziecko czuje się coraz bardziej rozdrażnione, podbiega kolega, który próbuje zaczepić, nic wielkiego poklepie po ramieniu, poczochra włosy, które i tak są już bardzo po kołtunione, bo czesanie i obcinanie włosów tak bardzo boli, nasze dziecko już nie panuje nad emocjami i uderza kolegę, cały dzień potem nic nie idzie tak jak powinno, przychodzimy po dziecko słyszymy, że znowu uderzyło, że zaczęło, że potem nie wykonało żadnego zadania, że może warto na terapię, psycholog, psychiatra, może jakieś leki, a może zmienić przedszkole.

O ile mamy szczęście, że nasze dziecko jest w placówce, której jest rozumiane i nauczyciele są jednocześnie terapeutami, to mamy szanse na zupełnie inne zakończenie tej sytuacji, wtedy zwykle Terapeuci pytają czy przed przedszkolem stało się coś co mogło spowodować dzisiejszy gorszy dzień i wtedy mamy zrozumienie, mamy sygnał, że ten poranek nam nie wyszedł i może musimy wstać wcześniej, po obcinać wszystkie metki z ubrań, zastanowić się co mogłoby być dobrym „bez konfliktowym” posiłkiem.

Kiedy znalezienie pomocy i ścieżki nie jest takie łatwe..

W każdym razie mamy jakieś opcje, niestety wiele placówek, nie ma takich warunków, jednocześnie jest dużo dzieci w grupach, wiec mniejsza uważność na nasze dziecko, które ma pewne problemy w odnalezieniu się, gdy czuje za bardzo, lub za lekko. Jednocześnie mimo, że gabinetów integracji sensorycznej jest tyle co grzybów po deszczu, na prawdę jest nie wiele miejsc gdzie od razu z marszu dostajemy właściwą pomoc. I tak zaczyna się nasza tułaczka po pseudo specjalistach, by w końcu natrafić na specjalistów. I tak mija czas my robimy się coraz bardziej sfrustrowani, czujemy że jest z naszymi dziećmi tak źle, że nie ma dla nas odpowiednich ludzi, odpowiedniego miejsca, zaczynamy patrzeć na nasze dzieci, jak na obcych, których coraz mniej rozumiemy. Jest nam ciężko, naszym dzieciom jest ciężkie, bo zastanawiają się „co ze mną nie tak? Dlaczego ja to wszystko czuję, albo nie czuję”, dzieci nawet jak nie rozumieją o czym mówią oceniający diagności, to czują. Czują, oceniające spojrzenia, brak zrozumienia, a to tylko pogłębia ich problem.

Zrozumienie dla nas rodziców jest równie ważne, jak dla naszych dzieci

Dlatego tak ważne by specjaliści nie tylko rozumieli nasze dzieci, ale też nas, bo gdy my jako rodzice dostaniemy zrozumienie, zapewnienie, że „okej jest tu trochę pracy, ale damy radę”, to zupełnie inaczej wygląda nasza współpraca. No właśnie współpraca, bo często my kontynuujemy terapię naszych dzieci w domu, więc musimy być przekonani o słuszności tych metod, musimy mieć siłę i motywację by szukać głębiej, że może mogę zrobić coś więcej, ale do tego wszystkiego potrzebna jest siła i wsparcie, dlatego tak bardzo podkreślam Wam jak ważne jest byście wokół siebie mieli cały zespół specjalistów od Waszego dziecka.

Co z tym dotykiem?

Dlaczego dotyk jest taki ważny? Nie dlatego, że nasze dziecko dziwnie się zachowuje, ale dlatego, że jest mu to potrzebne do prawidłowego funkcjonowania w dalszym życiu. Jeśli teraz nie będzie miał wystarczająco dużo masażu rąk, czy to naturalnego czy robionego różnymi narzędziami terapeutycznymi, nie będzie potrafiło w ogóle lub właściwie trzymać długopisu i się nim posługiwać. Jeśli nie do stymulujemy odpowiednio czucia stóp, nasze dziecko będzie miało problem z chodzeniem i równowagą. Dotyk i jego odczuwanie jest obecny w każdej sferze naszego życia, dlatego dajmy dzieciom bawić się piaskiem, wręcz tarzać się w nim, dajmy im dotykać, badać drzewa ich korę, pozwólmy im zaistnieć w kuchni, niech lepią pierogi, kluskowe węże, dajmy im poczuć teraz nim, ich potrzeby sensoryczne przytłoczą nas i ich samych.

Artykuł O dotyku, który boli, koi, drażni, przynosi ulgę, czyli o tym jak czujemy inaczej pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>
https://czujacinaczej.pl/2021/06/11/o-dotyku-ktory-boli-koi-drazni-przynosi-ulge-czyli-o-tym-jak-czujemy-inaczej/feed/ 2