Warning: Redis::get(): php_network_getaddresses: getaddrinfo for localhost failed: No address associated with hostname in /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/object-cache.cls.php on line 645

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/object-cache.cls.php:645) in /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-force-ssl/wp-force-ssl.php on line 932

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/object-cache.cls.php:645) in /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
Archiwa: ramy - czując inaczej https://czujacinaczej.pl/tag/ramy/ strona o rodzicielstwie i spektrum autyzmu Thu, 09 Jun 2022 10:50:19 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.9.1 https://czujacinaczej.pl/wp-content/uploads/2021/03/cropped-133018484_106476488037038_8531112600200017433_n-1-32x32.jpg Archiwa: ramy - czując inaczej https://czujacinaczej.pl/tag/ramy/ 32 32 Rodzina nie z tego obrazka, o specjalnych potrzebach, które nie mieszczą się w ramach https://czujacinaczej.pl/2021/08/20/rodzina-nie-z-tego-obrazka-o-specjalnych-potrzebach-ktore-nie-mieszcza-sie-w-ramach/ https://czujacinaczej.pl/2021/08/20/rodzina-nie-z-tego-obrazka-o-specjalnych-potrzebach-ktore-nie-mieszcza-sie-w-ramach/#comments Fri, 20 Aug 2021 16:42:55 +0000 https://czujacinaczej.pl/?p=5790 „To kwestia wychowania” Mam coraz częściej wrażenie, że my rodzice, a szczególnie rodzice dzieci z wyzwaniami powinniśmy siedzieć w domu i nie wystawiać nosa zza drzwi. I generalnie jak śmiemy mieć kolejne dzieci, skoro z pierwszym jest „coś nie tak”, albo psa, kota czy coś jeszcze innego. Nie pasujemy do rodzin z obrazków i reklamowych...

Artykuł Rodzina nie z tego obrazka, o specjalnych potrzebach, które nie mieszczą się w ramach pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>

„To kwestia wychowania”

Mam coraz częściej wrażenie, że my rodzice, a szczególnie rodzice dzieci z wyzwaniami powinniśmy siedzieć w domu i nie wystawiać nosa zza drzwi. I generalnie jak śmiemy mieć kolejne dzieci, skoro z pierwszym jest „coś nie tak”, albo psa, kota czy coś jeszcze innego. Nie pasujemy do rodzin z obrazków i reklamowych bilbordów, popełniamy wiele błędów, a społeczeństwo wokół tylko na nie czeka, żeby znów podważyć nasze kompetencje rodzicielskie, sugerując że zamiast pilnować dzieci, robiłyśmy coś nieodpowiedzialnego, a co rzeczywiście robimy? Nie wiem, pewnie uspokajamy drugie dziecko, podgrzewamy obiad, albo próbujemy umówić kolejną wizytę u lekarza, albo na terapię. Może robimy kolejne zakupy przez internet, bo nasze dziecko nie jest w stanie wytrzymać w kolejce do kasy, albo kuszą go te wszystkie zakazane batony, które są nie wskazane przy jego nietolerancjach pokarmowych. Generalnie nikt, kto nie ma jak my, nawet nie stara się nas zrozumieć. Słyszymy, że to kwesta wychowania, że nie umiemy dopilnować dzieci, itp.

Specjalne potrzeby nie mieszczą się w ramach

W naszym świecie brak otwartości, brak miejsca dla inności, a przede wszystkim brak miejsca na specjalne potrzeby, a przecież każdy z nas je ma, tylko już nauczyliśmy się je ukrywać.

A jak to jest ze specjalnymi potrzebami, które nie mieszczą się w ramach? Kiedyś sporo malowałam, a w młodości nie miałam czasu, ani potrzeby oprawiać obrazów. Przez lata płótno się porozciągało, momentami porozdzierało i nie dało się spasować w żadne ramki. Tylko czy specjalne potrzeby potrzebują ram? Jak wszyscy potrzebujemy granic, dla poczucia bezpieczeństwa. Tylko czy warto się na siłę dopasowywać? Bo sześciolatek to już powinien jeździć na rowerze i to bez bocznych kółek, a czterolatek to już szlaczki równo powinien rysować w linijkach. Ja za to cieszę się, że udało mi się przetrwać kolejny dzień, że moje dziecko zrobiło „pa pa” na pożegnanie, że zaczyna mieć radość z rysowania i malowania, mimo że nie mieści się w liniach.

Nie pasujemy

Nie pasujemy. Nie pasujemy do systemu edukacji, nie pasujemy do innych rodzin, nie pasujemy do estetyki osiedla, nie pasujemy do żadnych z dostępnych ram, a jednak jesteśmy. Czasami próbujemy się dostosować, oswajamy miejsca, siebie, ludzi. Uczymy się dopasowywać do pewnych ram, na zakupach, na placu zabaw, na badaniach lekarskich. Jednak robimy to po swojemu, inne rzeczy są wyzwaniami, niż to czy nie spadnie z ścianki wspinaczkowej, akurat jeśli chodzi o wspinanie to wiem, że moje dzieci są mistrzami, ale gorzej z radzeniem sobie z tym, że ludzi jest za dużo, że jest za głośno, z ogólnym prze stymulowaniem. Choć każdy ma do powiedzenia, że zaraz spadnie, że za wysoko, to nie ma nikogo, kto by przyszedł ze wsparciem, że świetnie sobie radzimy.

Stwórzmy własny obraz rodziny

Czasami wydaje mi się, że najchętniej widzi się nas na smutnych obrazkach, gdzieś pod szyldem 1%, ewentualnie na reklamie jakiejś terapii , rehabilitacji. Wyzwania kojarzone są z czymś negatywnym, nasze dzieci kojarzone są z niegrzecznymi dziećmi, lub z jakimiś stygmatami na ciele, które od razu mówią, że z dzieckiem jest coś nie tak. Czyli same niezbyt pozytywne skojarzenia. Jednak, to co staram się pokazać, że owszem jest ciężko, są wyzwania, ale może być fajnie, terapia może być fajną zabawą, przyjemnym masażem, czym ciekawym, czym można się pochwalić, a nie tego wstydzić. Mamy na rynku coraz więcej pomocy terapeutycznych, które nie przypominają już tych surowych, materacowych sal od korektywy, sprzed lat. Nie jest idealnie, ale bywa fajnie, jest ciężko, ale bywa lżej, jest smutek, ale bywa i radość, wtedy kiedy jest otwartość i nie ograniczanie ramami.

Dopasowywać się, czy nie?

No właśnie, to jak dopasowywać się, czy nie? Oczywiście nie możemy oczekiwać, żeby cały świat dostosował się do naszych indywidualnych, specjalnych potrzeb, ale mamy prawo do zrozumienia, próbowania, popełniania błędów, ćwiczeń, wychodzenia na zewnątrz, uczestniczenia w życiu społecznym, korzystania z miejsc publicznych, ale nikt nie ma prawa tego oceniać, nikt nie ma prawa nas oceniać. Nasze dzieci potrzebują innych ludzi, my ich potrzebujemy, ale też społeczeństwo musi się nauczyć, że są różne dzieci, różni rodzice, różne rodziny, a świat nie jest czarno biały, ale ma wiele odcieni szarości.

Artykuł Rodzina nie z tego obrazka, o specjalnych potrzebach, które nie mieszczą się w ramach pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>
https://czujacinaczej.pl/2021/08/20/rodzina-nie-z-tego-obrazka-o-specjalnych-potrzebach-ktore-nie-mieszcza-sie-w-ramach/feed/ 4
Mali artyści, o arteterapii, edukacji plastycznej i wychowaniu w sztuce https://czujacinaczej.pl/2021/02/27/mali-artysci-o-arteterapii-edukacji-plastycznej/ https://czujacinaczej.pl/2021/02/27/mali-artysci-o-arteterapii-edukacji-plastycznej/#comments Sat, 27 Feb 2021 16:34:43 +0000 https://czujacinaczej.pl/?p=2662 Cześć! Dziś temat niezwykle dla mnie ważny, ponieważ oprócz tego, że z wykształcenia jestem pedagogiem specjalnym, to jestem też plastykiem oraz artystą z pasji i doświadczenia. „Artyści! Wysiadamy..” Zanim na świat przyszedł Leo, miałam bardzo różne wizje siebie na przyszłość. CZUŁAM INACZEJ, świat wydawał się zbiorem impresji i wyobrażeń. Choć jakoś nigdy nic w życiu...

Artykuł Mali artyści, o arteterapii, edukacji plastycznej i wychowaniu w sztuce pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>

Cześć! Dziś temat niezwykle dla mnie ważny, ponieważ oprócz tego, że z wykształcenia jestem pedagogiem specjalnym, to jestem też plastykiem oraz artystą z pasji i doświadczenia.

„Artyści! Wysiadamy..”

Zanim na świat przyszedł Leo, miałam bardzo różne wizje siebie na przyszłość. CZUŁAM INACZEJ, świat wydawał się zbiorem impresji i wyobrażeń. Choć jakoś nigdy nic w życiu nie przychodziło mi łatwo, to cieszyłam się możliwością bycia w gronie artystów, uczestnicząc w wystawach, zdobywając od czasu do czasu jakieś nagrody i uznanie. Kończąc liceum plastyczne, miałam poplamione farbą buty, starą powyginaną teczkę z pracami, dyplom z wyróżnieniem i głowę pełną marzeń i oczekiwań. Jak duże było moje zdziwienie, że mimo wieloletniej pracy, wielogodzinnym warsztatom, setką zarysowanych kartek, nie udało mi się dostać na wymarzoną uczelnię. To był pierwszy moment, gdy musiałam wybrać „plan B”. Od tamtej pory tych planów B, było coraz więcej, nawet plany C i D doczekiwały się swojego idealnego momentu. I choć moje dalsze poczynania były związane ze sztuką, to nie było to spełnienie moich marzeń, choć jak Wiecie z moich poprzednich postów, dużo bardziej mi się teraz przydają.

Los wytyczył mi nowe ścieżki, a ja choć parę razy wracałam się jeszcze na rozstaje dróg, to w końcu wydeptałam tą ścieżkę po swojemu. I tu zaczyna się moje wychowanie chłopców wśród sztuki. O ile Leon, za nim jeszcze chodził, to zdążył odwiedzić i moje liceum i wujków i ciocie na akademii sztuk pięknych, o tyle z dwójką dzieci nie byłam już taka mobilna.

Arteterapia, czyli terapeutyczne działanie sztuki

Sztuka i wszystkie działania plastyczne, posiadają wielowymiarowe zalety terapeutyczne. Po pierwsze działają uspakajające i kojąco. Często poprzez sztukę możemy wyrazić siebie, swoją złość lub inne emocję. W skrócie wyrzucamy wszystkie nasze problemy na kartkę. Po drugie, ćwiczmy motorykę małą. Małe rączki doświadczają różnych struktur i konsystencji, uczą się właściwie trzymać narzędzie pracy. Sztuka ma aspekt sensoryczny, różne faktury z których, lub na których tworzymy. Same barwy i kolory, często działają na nas pozytywnie i napełniają nas energią. Nie zapomnijmy o walorach estetycznych, przebywając wśród sztuki kształtuje się nasz gust, odczuwamy różne emocje, uczymy się je nazywać. Często nie doceniamy nauki kreatywności, która jest nie tylko cechą wytwórców i innowatorów, ale także pomaga odnaleźć się w różnych sytuacjach życia codziennego. Co zrobić, gdy zabraknie naszej ulubionej bułki? Może spróbować innej, albo pójść do innego sklepu. Nawet takie podstawowe działanie wymaga od nas kreatywności.

Paluszkowe malowanie

Długo czekałam zanim Leon chwycił kredkę do ręki. Oczywiście parę razy, gdy coś rysowałam podchodził i próbował naśladować. Jednak strasznie lekko trzymał ołówek, tak od niechcenia, a że walczyliśmy wtedy z jego motywacją to raczej do wszystkiego miał bardzo olewcze podejście. Pierwszym podejściem było malowanie rękami, była to jednocześnie sensoryczna zabawa dla Leona więc bardzo szybko się to u nas przyjęło.

Pomogły też suche pastele. Są porównywalne do kredy, sypkie, rozcierają się i nie potrzebują dużego nacisku.

Kartonowe Love

W międzyczasie, szukałam innych alternatyw i robiłam dla chłopaków kartonowe zabawki. Leonowi bardzo podobała się kuchnia dla dzieci z Ikei, dlatego zrobiłam mu kartonową wersję.

Bruno natomiast, jest fanem Lego, a że nie łatwo zbudować od razu całe miasto można, stworzyć jego makietę.

Jeśli macie ochotę na więcej kartonu to polecam Wam stronę http://julululu.pl/ , którą prowadzi Marysia, moja koleżanka ze studiów. Znajdziecie tam DIY dla dzieci na najwyższym poziomie.

A jeśli lubicie karton, ale nie macie do niego cierpliwości to polecam Wam zabawki firmy Tektorado.

Era rzeźbiarzy

Z racji tego, że Leon uwielbia wszystkie masy plastyczne, postanowiłam zaznajomić go z gliną. Rzeczywiście dała mu wiele radości i sensorycznych wrażeń.

Mały Leonardo

W momencie, kiedy Leon poszedł do przedszkola, rozwinął się niezwykle, pod artystycznym względem. Zaczęły go interesować aktywności przy stoliku, a wachlarz działań i technik plastycznych stale się powiększa.

Ważnym aspektem tworzenie, jest także sprzątanie po sobie, tutaj także Leon świetnie sobie radzi dzięki praktyce w przedszkolu.

Domowe Galerie

Ważnym aspektem, jest celebrowanie stworzonego już dzieła. Dzieci zdobywają pewność siebie i moc sprawczości. Mogą podziwiać swoje dzieło, a czasem dopowiadać do nich historię.

Kolejna nasza „galeria”, tym razem na lodówce. Trochę tu bałagan, ale to jednocześnie zapowiedź, ważnego dla mnie wpisu…

Opublikowany przez Czując inaczej Niedziela, 28 lutego 2021

Szycie, tworzenie stroju na bal karnawałowy do przedszkola

W moim, życiu wiele się pozmieniało, ale nadal mam sporo pretekstów, by wykorzystać, to co kocham. Dlatego w tym roku uszyłam dla Leośka, przebranie „pianino” na jego pierwszy bal karnawałowy w przedszkolu.

Bardzo cenię Przedszkole Leona, nie tylko za wszechstronną terapię i profesjonalną opiekę, ale też za doświadczenia i przeżycia wyjątkowych okazji jak jasełka, dzień babci i dziadka czy bal karnawałowy. Zanim trafiliśmy na Centrum Terapii Autyzmu SOTIS , często w innych przedszkolach spotykałam się z podejściem typu „no ale co można z takim dzieckiem zrobić?”. Okazuje się że można wiele 🙂

Opublikowany przez Czując inaczej Środa, 10 lutego 2021

Zabawki plastyczne

Teraz opowiem Wam, jak oprócz tradycyjnych zabaw plastycznych możecie wspomagać rozwój artystyczny Waszych dzieci.

Jaq Jaq Bird: kolorowanka z kredą Color It & Go Book, Van Gogh

Bardzo fajna tablicowa kolorowanka, ścierana na mokro, z niepylącą kredą. Jest parę motywów, ja wybrałam dla Leona kolorowankę z elementami obrazów Van Gogha. Dla mnie rewelacja.

Zeszyt tablicowy z Aliexpress

Bardzo podobna do powyższej, tylko mamy czyste strony, na których możemy mazać i zmywać do woli. Zamiast kredy dołączone są zmazywalne flamastry.

B.Toys: znikopis do rysowania wodą H2-Whoa!

Znikopis, tyle że wodny. Bardzo fajna alternatywa dla zwykłych zmazywalnych tablic. Posiada miłą i szybko schnącą, dwustronną fakturę, 4 wodne pisaki i duże pole do popisu.

CzuCzu, kreatywne zabawy z pisakiem zmazywalnym – pojazdy

Ciekawy zestaw małych kart pracy, wielokrotnego użytku, do ćwiczeń rysowania szlaczków i prostych figur.

Moje największe dzieła sztuki

Zdarza mi się tęsknic za artystyczną przeszłością, za warsztatami, za uczniami. Mam nadzieje, że kiedyś do tego jeszcze wrócę, choć samo blogowanie dostarcza mi wielu artystycznych wyzwań. Mam jeszcze momenty, w których udaje mi się coś pomalować, porysować.

Uważam, że to bardzo ważne byśmy sami robili, to czego oczekujemy od naszych dzieci. Naśladowanie jest trudne bez przykładu. Uważam, że jeszcze wiele przede mną a chłopcy są godnymi następcami.

Na koniec przedstawiam Wam dwa moje największe arcydzieła:

Leon 26.12.2014

Bruno 29.09.2016

Artykuł Mali artyści, o arteterapii, edukacji plastycznej i wychowaniu w sztuce pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>
https://czujacinaczej.pl/2021/02/27/mali-artysci-o-arteterapii-edukacji-plastycznej/feed/ 8