Warning: Redis::get(): php_network_getaddresses: getaddrinfo for localhost failed: No address associated with hostname in /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/object-cache.cls.php on line 741

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/object-cache.cls.php:741) in /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-force-ssl/wp-force-ssl.php on line 932

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/object-cache.cls.php:741) in /home/klient.dhosting.pl/rafalolisze/czujacinaczej.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
Archiwa: objawy - czując inaczej https://czujacinaczej.pl/tag/objawy/ strona o rodzicielstwie i spektrum autyzmu Wed, 14 Apr 2021 09:30:25 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=7.1.3 Zaburzenia integracji sensorycznej, a autyzm, o różnicach i kiedy si, to za mało https://czujacinaczej.pl/2021/04/13/zaburzenia-integracji-sensorycznej-a-autyzm-o-roznicach-i-kiedy-si-to-za-malo/ https://czujacinaczej.pl/2021/04/13/zaburzenia-integracji-sensorycznej-a-autyzm-o-roznicach-i-kiedy-si-to-za-malo/#comments Tue, 13 Apr 2021 07:33:45 +0000 https://czujacinaczej.pl/?p=4691 Mniejsze, czy gorsze zło? Coraz częściej rodzice dzieci z wyzwaniami mają problem z diagnozą dziecka. Często nie mamy wątpliwości, że coś jest nie tak, ale trudno nam ocenić, na ile dane zachowania są przejściowe, do wyćwiczenia, czy jednak, to jest coś co zostanie z nami na dłużej lub na zawsze. Zaburzenia integracji sensorycznej nie zawsze...

Artykuł Zaburzenia integracji sensorycznej, a autyzm, o różnicach i kiedy si, to za mało pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>

Mniejsze, czy gorsze zło?

Coraz częściej rodzice dzieci z wyzwaniami mają problem z diagnozą dziecka. Często nie mamy wątpliwości, że coś jest nie tak, ale trudno nam ocenić, na ile dane zachowania są przejściowe, do wyćwiczenia, czy jednak, to jest coś co zostanie z nami na dłużej lub na zawsze. Zaburzenia integracji sensorycznej nie zawsze oznaczają autyzm, ale często mu towarzyszą, to zależy od nasilenia i ilości zaburzeń, to co sprawia, że zaczynamy się gubić co jest czym, to bardzo podobne, a czasem identyczne objawy zaburzeń integracji sensorycznej i autyzmu.

https://rehabilitacjaopole.pl/jak-rozpoznac-autyzm/

Porozmawiajmy o objawach

Powyżej widzimy przykładowe grafiki, często pojawiające się na różnych forach i stronach internetowych. Ten obrazek o autyzmie jest dość mało rozbudowana, jednak nie mogłam znaleźć innego, bardziej pasującego, mimo to i tak widzimy, że duża część wymienianych objawów się pokrywa. Ja bym ogólnie powiedziała, że objawy autyzmu, to wszystkie objawy zaburzeń integracji sensorycznej o różnym nasileniu, plus jeszcze inne długotrwające zachowania. Oczywiście nie jest tak, że wszystkie objawy muszą występować, żeby zdiagnozować autyzm, dlatego mówimy często o spektrum i mamy na przykład dzieci, które mówią, ale mają problem z budowaniem relacji. W objawach zaburzeń integracji sensorycznej nie ma wymienionego opóźnionego rozwoju mowy, jednak znam przypadki, w których też występuję i nie jest to autyzm.

Co Pani woli?

Często słyszę, że jak rodzice idą na diagnozę, to czasem terapeuci pytają a co Pan/Pani woli? Nie chodzi o to, czy wolimy by nasze dziecko miało zaburzenie si, czy autyzm, tylko o to, że przy zdiagnozowanym autyzmie mamy dużo więcej pomocy i możliwości terapii, niż przy zaburzeniach integracji sensorycznej. Tak, dla mnie też to jest bardzo nie sprawiedliwe, ale takie są fakty i nie zawsze jest, to nie kompetencja terapeutów, tylko właśnie próba pomocy rodziną, których nie stać na specjalistyczną terapię. W wielu przypadkach jeśli, nie chcemy przypinać dziecku łatki autyzmu, lub czujemy, że to po prostu nie to, musimy być przygotowanie na walkę.

Na co się przygotować

Po pierwsze dziecko z zaburzeniami integracji sensorycznej, może liczyć jedynie na orzeczenie wczesnego wspomagania rozwoju, zwykle daję nam to jakieś pojedyncze godziny dodatkowej terapii w placówkach. Niestety rodzice często zgłaszają, że to wszystko za mało i że często są zmuszeni sami opłacać, prywatne, dodatkowe formy terapii dla dziecka. Dodatkowo, kolejną niedogodnością jest to, że rodzice, często dostają skargi z żłobków, przedszkoli i innych ośrodków edukacyjno-wychowawczych, że dziecko jest „nie grzeczne”, że biję, itp i że powinna być diagnoza autyzmu i często co dalej za tym idzie, sugestie, że dla „takich” dzieci obecna placówka jest nie odpowiednia. Często sugestie Pań z przedszkola są bardzo trafne i pomocne, jeśli kieruje ich dobro dziecka, często, to one obserwują jak nasze dzieci zachowują się wśród rówieśników i swoim doświadczeniem mogą zasygnalizować rodzicowi, że warto by zdiagnozować to i owo. Dużo trudniej jest wtedy, gdy Panią się po prostu nie chce i łatwiej jest zwalić winę na dziecko i nieodpowiedzialnego rodzica. Tutaj też jest problem, bo z jednej strony nie chcemy zostawiać dziecka tam gdzie, ludzie są do niego negatywnie nastawieni, ale z drugiej strony czasem nie mamy za dużego wyboru.

Na początek Si

Według mnie często łatwiej zacząć od diagnozy si. Po pierwsze łatwiej nam jako rodzicom zaakceptować, że dziecko ma pewne zaburzenia, które możemy wyćwiczyć, niż od razu z grubej rury usłyszeć, że dziecko ma autyzm na całe życie. Nasze psychiczne nastawienie, jest bardzo ważne i my też jako rodzice powinniśmy być powoli wprowadzeni do terapii naszego dziecka, byśmy mogli zrozumieć, co, jak, po co, ale też by zobaczyć, że ta terapia to nic strasznego, a rodzaj zabawy z dzieckiem. Po drugie często dopiero uczęszczając na zajęcia z integracji sensorycznej, możemy zobaczyć, czy to wystarczy, czy nasz problem jest znacznie bardziej złożony. Sami Terapeuci od si, mają bardzo duże doświadczenie i sami mogą nam podpowiedzieć, co warto byłoby jeszcze zbadać, lub w którym kierunku pójść, albo po prostu powiedzieć, że wszystko idzie ładnie i nie trzeba panikować.

To jakie są różnice

Dla mnie kwestia różnic między autyzmem, a zaburzeniami integracji sensorycznej, jest bardzo płynna i często zależy od wielu czynników, jak, kto nasze dziecko diagnozuje, w jakiej formie jest nasze dziecko, itp. Widzę, że często dziecko, u którego autyzm został wykluczony ma więcej objawów od tego, który jest wysoko funkcjonującym autystą. Często to zależy, od tego na ile my rodzice mamy siłę i zasoby w walce o rozwój naszego dziecka. Nie znaczy to oczywiście, że Ci którzy diagnozują u dziecka autyzm są słabi, absolutnie nie. Sama byłam w tej sytuacji. Leon dość późno miał jakiekolwiek objawy zaburzeń. Początkowo zanikanie mowy i inne zachowania, pojawiały się wraz z naszą intensywną diagnozą nerki Leona, której towarzyszyły bardzo inwazyjne badania. Nie mieliśmy pewności, czy jego lęk i zatrzymanie rozwoju jest wynikiem traumy, czy mimowolnie występujących zaburzeń. Po trwającej 4 lata tułaczce od szpitala do szpitala, dowiedzieliśmy się, że Leon „tak ma”, ale że mamy nowy problem mianowicie zatrzymanie i regres rozwoju. Na początku zaczęliśmy od logopedy, psychologa i integracji sensorycznej i rzeczywiście wiele umiejętności się rozwinęło i coś wreszcie ruszyło, jednak nie mieliśmy już zbyt wiele czasu bo w zeszłym roku Leon stał się rocznikowym sześciolatkiem i po raz kolejny musieliśmy podjąć parę szybki, ale ważnych decyzji. Byliśmy pewni, że Leon nie nadaje się do masowej zerówki, więc musieliśmy zrobić diagnozę autyzmu, dostać orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego i poszukać odpowiedniej placówki, co zajęło nam sporo czasu. Na szczęście wszystko się udało, a pójście Leona do przedszkola terapeutycznego, było świetną decyzją, która zaowocowało wspaniałym rozwojem, choć przed nami jeszcze dużo pracy.

Pokonani przez system?

Chodzi mi o to, że normy i cały system, nie sprzyja dzieciom, które rozwijają się w własnym tempie. Wielokrotnie czułam, że system w jakiś sposób nas pokonał, najpierw przez cały ten okres diagnoz nerki, gdzie nikt nie patrzył na nasze dobro, potem przez system edukacji, który spycha dzieci z wyzwaniami do „specjalnych” miejsc, czy system pomocy rodzinom z dziećmi z zaburzeniami, który widzi jako jedyny słuszny autyzm, a to i tak nie wystarczy by mieć z tego tytułu jakieś ulgi.

Wyzwania

Zatem jeśli chodzi, o to jaka jest różnica, to taka czy mamy więcej papierków, na których napisane jest diagnoza, czy orzeczenie. To zawsze będzie nasze dziecko, czy będzie miało w papierach zaburzenia integracji sensorycznej, czy autyzm. Ja nazywam to WYZWANIAMI i nie oceniam rodziców, którzy zdecydowali się na więcej czy mniej diagnoz, każdy z Was zrobił to co uważał, za najlepsze dla swojego dziecka w odpowiednim czasie, miejscu i przestrzeni. Terapia może być tak samo skuteczna w domu jak i w placówce terapeutycznej, ważne co każdy rodzic uważa dla swojego dziecka za najlepsze i nikt nie ma prawa tego oceniać.

Artykuł Zaburzenia integracji sensorycznej, a autyzm, o różnicach i kiedy si, to za mało pochodzi z serwisu czując inaczej.

]]>
https://czujacinaczej.pl/2021/04/13/zaburzenia-integracji-sensorycznej-a-autyzm-o-roznicach-i-kiedy-si-to-za-malo/feed/ 28