Artykuł Wysoko po rozwój, czyli kilka słów o drabinkach Benchk pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>O pozytywnym wpływie na rozwój motoryki dużej, drabinek, będę Wam opowiadać na przykładzie produktu firmy Benchk.
Dlaczego właśnie na tę drabinkę się zdecydowałam?
Jest parę aspektów.
Po pierwsze jest zaprojektowana pod użytek domowy.





Posiada wszystkie atesty bezpieczeństwa i wytrzymałości.
Jest dostosowana zarówno do dzieci, jak i dorosłych.
Dość duży rozstaw belek.
Ciekawy design.
Dla nas ważne były metalowe boki, oraz łatwy demontaż ścian, ponieważ drabinkę mamy niedaleko kominka, którego używamy sporadycznie.
Można do niech dokupić różne akcesoria do ćwiczeń.



Drabinka pomaga w rozwoju całej motoryki dużej i pozytywnie wpływa na integrację sensoryczną.
Po pierwsze wspinanie, czyli napięcie rąk, podciąganie się na nich, podnoszenie całych nóg, praca na zgiętych kolanach.
Ćwiczenie koordynacji całego ciała, naprzemienna, lateralizacja.
Ćwiczenie równowagi całego ciała.
Orientacja ciała na niestabilnym podłożu.
Wchodzenie i schodzenie.
Planowanie ruchów.
O ściance wspinaczkowej już Wam pisałam: Ścianka wspinaczkowa, o małych alpinistach kilka słów





Jaka jest różnica między drabinką, a ścianką wspinaczkową?
Co jest lepsze?
Od czego zacząć?
Ogólne mówiąc, drabinka jest bardziej przewidywalna, pewna, stabilna i mniej skomplikowana niż ścianka wspinaczkowa.
W większości przypadków drabinka jest łatwiejszą formą wspinania, dlatego zaleca się ją na początek.










Choć jest wiele dzieci z bardzo dużymi potrzebami wspinaczkowymi, wtedy ścianka wspinaczkowa będzie atrakcyjniejsza.




Drabinka ma regularne szczebelki o tej samej grubości i odległości, na które możemy coś przywiesić, zaczepić, przyczepić.




Ścianka wspinaczkowa ma nieregularne uchwyty, o różnych kształtach, wielkościach i fakturze, raczej ciężko coś do nich przyczepić.
Na drabince układ stóp jest na wprost, tak jak przy wchodzeniu po schodach.



Na ściance wspinaczkowej stopy układamy bokiem.


Na drabince mamy jeden chwyt.
Na ściance wspinaczkowej, układ ręki i docisku, zależny jest od kształtu skałki.
Na drabince możemy wykonać różne ćwiczenia.
Na ściance wspinaczkowej, chodzi głównie o wspinanie się do góry i schodzenie.
Do drabinki możemy przyczepić różne rzeczy.
Oferowane od producenta: drążek, blat biurka, czy całą ławeczkę do ćwiczeń.
My przyczepiliśmy zjeżdżalnie/drabinkę od Good Wood, o którym Wam już pisałam: Od kołysania do naśladowania, Good Wood-zestaw, który towarzyszy nam od początku terapii
Dzięki temu możemy ćwiczeń wchodzenie po pochyłej płaszczyźnie, czy atrakcyjne zjeżdżanie z zjeżdżalni.















Możemy przyczepić także zjeżdżalnie rolkową, o których pisałam Wam: Zjeżdżalna rolkowa, o tym jak wyrolować specjalne potrzeby oraz Zjeżdżalnia rolkowa – zrób to sam












Wtedy możemy ćwiczyć wchodzenie i zjeżdżanie po pochyłej, rolkowej, ruchomej płaszczyźnie.
Na drabince możemy się podciągać w różny sposób.







Możemy zawiesić u góry pojemnik, do którego dziecko musi przynieść przedmioty z dołu, lub odwrotnie: znieść pojedynczo, wszystkie przedmioty z pojemniczka.






Możemy zwisać, ćwicząc przy tym kręgosłup.
Możemy ćwiczyć samymi rękami, podnoszenie rąk do góry, łapiąc od dołu szczebelki .
Drabinka może nam służyć jako stabilne miejsce do podtrzymania przy innych ćwiczeniach.
Jak widzicie drabinki mają wiele zastosowań w codziennej terapii i działają pozytywnie przy dużej potrzebie ruchu.







Ważne by pamiętać o jakimś materacu na dole, gdyż upadki zawsze mogą się zdarzyć.
Oczywiście drabinki jak każde inne narzędzie do ćwiczeń nie są uniwersalne i nie są przeznaczone dla każdego dziecka.
Artykuł Wysoko po rozwój, czyli kilka słów o drabinkach Benchk pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Artykuł Good Wood pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>
W wpisie: Huśtawki, drabinki, kokony, czyli wszystko do bujania i kołysania obiecałam Wam, że produktem Good Wood zajmę się dokładniej w oddzielnej opowieści.

Good Wood mamy od prawie dwóch lat i do tej pory jest u nas „meblem” numer jeden. Jest tak wielofunkcyjny, że zmienia jedynie swoją funkcję. W pierwszej kolejności kupiliśmy zestaw bujak, drabinka/zjeżdżalnia, a od września jesteśmy również właścicielami krzesełka i blatu.


O funkcji bujaka opowiadałam Wam już trochę w wpisie: https://czujacinaczej.pl/2020/12/17/hustawki-drabinki-kokony-czyli-wszystko-do-bujania-i-kolysania/ Bujak jest stworzony w duchu pedagogiki Montessori. Wycisza, przyjemne bujanie przypomina dziecko powrót do natury. Uspokaja, a jednocześnie zaspokaja potrzebę nadruchliwości.









Przez bardzo długi czas ta forma odpowiadała najbardziej potrzebą chłopców. Leon uwielbiał się wspinać, zjeżdżać i zeskakiwać, dla niego to był najlepszy tor przeszkód.











Bruno za to widział w tym niezwykły tor dla samochodów oraz ogólne centrum zabaw.







U nas Good Wood sprawdza się nie tylko w domu, ale też na naszym małym ogródku.








Jak wiecie od września Leon chodzi do przedszkola. Mniej, więcej w tym okresie, Leona zaczęły interesować czynności, wykonywane przy stoliku, czyli rysowanie, malowanie, układanie, itp.





Ten zestaw stał się centrum naszego salonu. Nie ma dnia, żeby Leo nie siedział przy swoim biurku. Jeśli chodzi o design, to jestem nim zachwycona. W ogóle bardzo dużym plusem całego zestawu jest łatwa transformacja. W dwie sekundy plac zabaw zamieniamy w centrum nauki i kreatywności.









Świetne wrażenie robi także samo krzesełko, które w swojej prostocie idealnie pasuje do całego zestawu. Jest wygodne, stabilne i podoba się nie tylko dzieciom… 


Więcej znajdziecie na stronie: https://goodwoodpoland.pl/ oraz Facebook: https://www.facebook.com/GOODWOODPOLAND
Artykuł Good Wood pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>