Witam Pani Gosiu i jaka diagnoza?
]]>Miałam super szefową i kiedyś przyszła jej mama, zaczęłyśmy o niej rozmawiać i mówię że może być dumna, z córki że tak dużo osiągnęła a ona mi mówi, że w dzieciństwie to żaneta często siedziała obsikana na chodniku i płakała, taka w dzieciństwie była, a jako dorosły człowiek to bardzo dzielna i samodzielna kobieta z wieloma osiągnięciami, pomimo że samotnie wychowuje niepełnosprawną córkę! Ja nie znam bardziej silnej kobiety od niej, dla dzieci niepełnosprawnych poruszyła miasto by wprowadzono kilka ważnych udogodnień. Moja siostra również była płaczką i podobnie , poukładane życie i ona też
]]>Witam, mam podobną sytuację z moją 4latką , której zachowanie jest nietypowe, ale według mnie nie ma żadnego autyzmu bądź spektrum . Poprostu czuję że to jest podłoże psychiczne i powoli dociekam i kojarzę fakty. Jej ojciec również nie widzi żadnych zaburzeń, choć dopiero od niedawna zaczyna mówić zdaniami. Zamierzam skorzystać z pomocy psychologa dziecięcego bo szkoła niestety zignorowała 2 lata temu moje obawy , odnośnie zachowania dziecka na sytuację rodzinną. Oburza mnie że dzieciom z problemami różnego podłoża, tak łatwo przykleja się na zawołanie metkę autyzmu i wydaje mi się, że zanim się na to pozwoli, trzeba dziecko dokładnie diagnozować a przedwszystkim pozwolić być dzieckiem . Mi nauczycielka w liście do poradni napisała o budzących zastrzeżenie zachowaniach typu, dziecko lubi się bawić w kałużach ? czy to jest aż tak dziwne u 4latka?? Mam ochotę poprosić o jej paszport zdrowotny czy nie ma zaburzeń psychicznych. Jestem głęboko przekonana że jakoś odgórnie placówki są sterowane, by tworzyć społeczeństwo mega jednolite i każdy wybryk wolnego człowieka podpinać pod odstawanie od normy. Mam więcej zastrzeżeń do placówek niż małych ciekawych świata dzieci.
]]>Jestem właśnie w tej samej sytuacji. Jest mi jeszcze trudniej mi, gdyż sama jestem nauczycielem dzieci z niepełnosprawnością intelektualną.
W styczniu 23 r. dostałam informację z przedszkola, że wszystko ok, oprócz obniżonego napięcia. Wdrożyłam rehabilitanta i logopedię. W maju 23r. pytam jak z synem i dostaję litanię co jest źle. Potem rozmowy z psychologiem przedszkolnym i od razu sugestie że mam autystę.
Zabrałam syna z tego przedszkola, w ciągu miesiąca. I w wakacje zrobiłam wszystko: psychiatra, tarczyca, neurolog dziecięcy, EEG, krew, witamina d, badanie słuchu, okulista oraz si.
Po znajomości wszystko poszło szybciej, obecnie koleżanka obserwuje syna w przedszkolu. I na razie jest komunikat, że musimy mieć dodatkową logopedię i si.
Nauczycielka (bardzo doświadczona i pomocną) widzi spektrum.
A ja jestem załamana, bo nic nie zauważyłam. Nie mogę o tym pogadać z mężem, bo podobnie jak Pani maż twierdzi, że co ma być to będzie i że za szybko o tym mówić.
A ja mam ochotę ryczeć?
Na korzyść syna jest to że urodził się 28 grudnia, więc wszyscy nam doradzają, że w razie W, może zostać w zerówce jeszcze rok.
Gosiu,
Co u Twojej córki? Udało się ją zdiagnozować? Pytam, bo wszystkie objawy pokrywają się dokładnie z tymi, u mojej córki. Daj znac 🙂