Artykuł Układamy dalej, czyli jeszcze więcej puzzli, klocków i innych pomocy terapeutycznych pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>
Dziś kolejna odsłona puzzli, układanek i innych pomocy terapeutycznych, których używamy na co dzień. Poprzednio pisałam Wam tutaj, o wielu sensorycznych układankach. Z racji tego, że ćwiczymy z Leonem codziennie, mamy tych układanek dużo, a co jakiś czas zakupujemy nowe, by stawiać przed Leonem nowe wyzwania i podnosić wyżej poprzeczkę, ale też dla tego, że my sami potrzebujemy urozmaicenia.

U nas puzzle z postaciami z bajek, są takimi, które układa się w te gorsze dni. Tak się składa, że te ulubione Leona z filmu Auta, znalazłam w lumpeksie i nie brakło ani jednej części. Bardzo je lubię ponieważ są proste, klarowne. Każdy obrazek to jedno auto na białym tle. Jest 25 układanek po 3 lub 4 elementy. Dla dzieci z autyzmem i nie tylko bardzo ważne jest by nie było za dużo ozdobników, dodatków. To rozprasza i utrudnia koncentrację.






Inne bajkowe puzzle jakie mamy, które również kupiłam w lumpeksie to, układanka z lokomotywą Tomkiem i jego przyjaciółmi. Piszę Wam gdzie udało mi się kupić puzzle, dlatego że wiele pomocy terapeutycznych jest bardzo drogich, a w sklepach z odzieżą używaną często znajduję naprawdę kompletne zabawki, puzzle i układanki. Także zachęcam Was do poszukiwań








Jest cała seria układanek magnetycznych z firmy Apli kids. Ja zdecydowałam się dla Leona na tę o emocjach, ponieważ dzieci ze spektrum mają często trudności z ich rozpoznawaniem. Układanka składa się z tabliczki magnetycznej, na której jest 6 miejsc na główki dzieci, które składa się z trzech części: włosy, oczy, buzia z kawałkiem szyi. Dzieci mogą układać, różne kombinacje twarzy, na których widać radość, złość, smutek, zdziwienie.










Jeśli chodzi o serię CzuCzu to jest ona z nami od wielu lat, jedynie zmienia formę na bardziej skomplikowaną i zaawansowaną. Osobiście jestem fanką tych puzzli, są ładne dość proste w formie, a jednocześnie kreatywne i często przyjmują więcej niż jedno rozwiązanie.















Tematyka puzzli jest dość prosta: auta, zwierzęta, dinozaury. Wraz z trudnością puzzli tematyka też staje się bardziej zaawansowana, np. ciało ludzkie czy zawody, wykonywane przez ludzi.




























O Puciu opowiadała Wam przy okazji wpisu o książkach, tutaj. Tym razem o Puciu nie tylko możemy poczytać, ale także możemy go poukładać. Układanki z Puciem są bardzo fajną kontynuacją książek. Dzieci uczą się dopasowywać, np. przedmioty do danej czynności lub obiekty do danego pomieszczenia. Tak jak przy okazji książek mamy tu piękne, klarowne ilustracje.













Nawlekanki i przewlekanki uczą precyzji i cierpliwości, są dobrym ćwiczeniem na koncentrację i skupienie. Są różne formy przewlekanek, zwykle mamy jakieś konkretne obrazki z dziurkami, lub całą planszę do stworzenia własnego obrazka. Są też różne sznurki i koraliki na które nawleka się różne kombinacje kolorystyczne.












Świetny, a zarazem bardzo prosty sposób na sorter inaczej. Mamy plastikowe jaja, które łączą się w środkami. Dziecko musi dopasować kształt i kolor środka jaja. Proste i terapeutyczne, dla mnie bomba.








Klocki jeżyki, to ulubiona wersja klocków Leona. Długo zastanawiałam się, czy opisywać Wam je, w ramach układanek, czy jednak przy tematyce sensoryki. W każdym razie klocki są bardzo wielofunkcyjne. Używamy ich do masażu, do budowania i do stymulacji sensorycznej. Klocki są kujące, więc dziecko samo może kontrolować ich nacisk, bardzo dobrze się łączą, można z nich zbudować naprawdę kreatywne budowle.













Budowanie wieży, to jedno z pierwszych rzeczy, które nasze dziecko tworzy. Możemy je budować z czego tylko chcemy. Ja pokaże Wam dwie, niestandardowe wieże, których ułożenie nie jest takie proste jak mogło by się wydawać. Kule Tobbles z Fat Brain Toys i wieża Kid O.















Jeśli już jesteśmy przy marce Kid O i uważacie, że Plastic is Fantastic, to łapcie tą prostą, ale bardzo ciekawą i kreatywną nakładankę.







Przyssawki są bardzo fajną formą, którą możemy używać w wielu elementach zabawy i terapii. Możemy przyczepiać je do stołu, do szyby, łączyć je ze sobą, tworząc kreatywne stworki. Przyssawki ćwiczą motorykę małą, koordynację ręka oko oraz są przydatne do ćwiczeń napięcia mięśniowego w dłoniach.














Na koniec opowiem Wam trochę o rzepach Bunchems, które jak widzicie Leon uwielbia. To kolejna zabawka edukacyjna, którą układamy, łączymy, masujemy i stosujemy do okiełznania potrzeb sensorycznych Leona. Rzepy świetnie się łączą, występują w różnych zestawach kolorystycznych, z różnymi akcesoriami, np tablica czy części ciała by stworzyć jakąś postać. Bardzo wielofunkcyjna i kreatywna zabawka













Uf.. na dzisiaj tyle, za jakiś czas znowu pokaże Wam, co nam pomaga codziennej terapii domowej :). A może Wy macie jakieś swoje sprawdzone układanki? 
Artykuł Układamy dalej, czyli jeszcze więcej puzzli, klocków i innych pomocy terapeutycznych pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Artykuł Biblioteczka Leona, czyli o tym co czytać nie tylko dzieciom z autyzmem pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>
Książki i uwielbienie do słuchania czytanych opowieści, to jedno z moich największych sukcesów rodzicielskich. Już będąc w ciąży z Leonem, czytałam mu wybrane książki. Bruno słuchał mimo chodem, jak czytałam Leonowi, więc można powiedzieć że od zarodka byli oczytani.

Od zawsze starałam się by w każdym pomieszczeniu w domu były jakieś książki. Z racji tego, że u Leona zmagamy się z opóźnionym rozwojem mowy, bardzo ważne jest dla nas to jak często i co czytamy.

Jak już wiele razy słyszeliście czytanie dzieciom jest bardzo ważne dla rozwoju umiejętności społecznych, rozwoju mowy, rozwoju myślenia przyczynowo – skutkowego, rozwoju wyobraźni i kreatywności i wiele innych. Liczne spoty reklamowe co chwile opowiadają, o tym, co, ile czasu i po co mamy czytać.

Dlatego opowiem Wam co my czytamy i co się u nas sprawdza. Może znajdziecie coś dla Siebie 

O świątecznej części: „Jano i Wito zapach świąt” pisałam Wam już przy okazji wpisu o przygotowaniach świątecznych: https://czujacinaczej.pl/2020/12/25/nasze-swieta-o-tym-czy-swieta-ze-spektrum-moga-byc-wesole/

Tak jak już Wam pisałam, każda część serii ma sensoryczny element. Książka „Zapach świąt” ma element zapachowy. To trochę, jak w gazetkach Avon pocierasz stronę i czujesz zapach ;). Także w środku Wakacji możecie poczuć się jak pod koniec grudnia.

Pierwsza część „Jano i Wito w trawie”, chyba ulubiona Leona posiada element dotykowy, co bardzo go stymuluje i jest atrakcyjnym elementem książki. Pozostałe części, które posiadamy również mają elementy sensoryczne. Piszę o tych, które posiadamy, ponieważ Autorka Wiola Wołoszyn, jest bardzo płodna i cały czas wychodzą kolejne książki z tej serii.

Sama autorka jest z wykształcenia Logopedą zatem doskonalone rozumie, jaka forma pisanego teksu najbardziej pomaga w rozwoju mowy. Tekst w książkach jest pisane bardzo rytmicznie, powtarzalnie, melodyjnie. Dzieci uczą się naśladować odgłosy przyrody, zwierząt, narzędzi, pojazdów i urządzeń.
Autorka prowadzi też bloga : https://wiolawoloszyn.pl/, więcej o serii książek znajdziecie też na Facebook: https://www.facebook.com/matkawariatkapl/


Kolejną wspaniałą Autorką z wykształceniem logopedycznym jest Marta Galewska-Kustra. Nasz skromny zbiór to tylko ułamek całej serii książek i pomocy edukacyjnych.

W książkach, z tej serii jest bardzo dużo odgłosów dźwiękonaśladowczych, które zachęcają dzieci do aktywnego czytania. Tekst jest prosty i zrozumiały dla najmłodszych. Pucio, bohater książek towarzyszy dzieciom w codziennych czynnościach jak gotowanie, spanie, zabawa, spacer, odwiedziny najbliższych.


Hector Dexet to autor niebywałej i niezwykle kreatywnej serii książek „z dziurką”. Leona pierwszą i najulubieńszą częścią serii jest „Kto zjadł biedronkę”.





Seria tych książek nie zwiera wiele tekstu, jednak ich niebanalna forma rozwija u dzieci wyobraźnie i aktywizuje je podczas słuchania opowieści.








Eric Carle to nie tylko Autor naszej naj, naj, naj ulubieńszej serii, ale także niesamowity Artysta, ilustrator, twórca.

Jego ilustrację są niepowtarzalne i bardzo dla niego charakterystyczne. Ponadto książki posiadają elementy sensoryczne, okienka, rozkładanki, „dziurki”.





Nasza ulubiona „Bardzo głodna gąsienica”, nie dość, że opowiada o życiu owada jakim jest gąsienic, to jeszcze pomaga w nauce liczenia. Leon słuchał jej od maluszka i do tej pory, za każdym razem kiedy podnoszę ją z półki od razu pojawia się na jego twarzy uśmiech.






Kolejny Artysta tworzący bardzo interaktywne książki. W utworach Herve Tulleta, mimo bardzo prostych ilustracji, dużo się dzieje. Książki zachęcają do naciskania, potrząsania, wydawania odgłosów oraz do wielu innych aktywności.












Seria „Let’s pretend” wydawnictwa Usborne, to anglojęzyczne książki o zawodach. Seria jest nie tylko zwykłym opowiadaniem, ale posiada funkcje puzzli. Przy każdej ilustracji znajdziemy miejsce, gdzie mamy dopasować przedmioty, zwierzęta, postacie powiązane z tematem danej książki.







Książki są bardzo ciekawe i pomagają dzieciom w aktywnym słuchaniu i wczuwaniu się w opowieść. Przez to, że są pisane po angielsku trafią w gusta nie tylko bardziej ambitnych przedszkolaków, ale także ich rodziców. Ciekawostką jest to, że wszystkie kupiłam w sklepach z odzieżą używaną, czyli po prostu w lumpeksach. Dlatego zachęcam Was do poszukiwań, bo nie wszystko co ładne i fajne musi kosztować miliony ;).


Kolejna seria książek przy których nie można się nudzić. O części „Pod choinką” pisałam Wam już w poście o przygotowaniach do świąt: https://czujacinaczej.pl/2020/12/25/nasze-swieta-o-tym-czy-swieta-ze-spektrum-moga-byc-wesole/.

Utwór jest stworzony z niezwykłych ilustracji, które działają na poczucie sprawczości dzieci. Po przesunięciu paluszkiem dziecko zapala gwiazdy na niebie, sprawia że słońce wschodzi i zachodzi.



„Elmer” czyli opowieść o słoniu w kratkę. Osobiście uwielbiam tę książkę, opowiada o inności, tolerancji, dopasowaniu do grupy czy wyjątkowości. Czytam ją Leonowi tak często, że niemal znam ją na pamięć i często gdy czytam ” Elmer był inny. Elmer był w kratkę. Był żółty i pomarańczowy, czerwony i różowy, fioletowy, niebieski i zielony, czarny i biały”, myślę sobie: Leon był inny. Leon był w kratkę. Był wesoły i smutny, skupiony i wrażliwy, niecierpliwy, entuzjastyczny i rozdrażniony, przyjacielski i osamotniony.





Na koniec opowiem Wam, jak ważne jest to by dzieci miały swoje miejsce, do wyciszenia, gdzie czują się bezpiecznie i mogą w spokoju oddać się lekturze. U nas jest to hollow bag, czyli dziupla sensoryczna firmy Intibag.





Jest to niezwykły sensoryczny obiekt o wielu funkcjach, dlatego pewnie przeczytacie o nim jeszcze nie raz na tym blogu. Opowiem Wam na pewno więcej przy wpisie, które planuje zrobić na temat: masażu i docisków, czyli o czuciu głębokim. Jeśli jednak nie możecie się doczekać zapraszam Was na stronę: https://intibag.eu/ oraz https://www.facebook.com/IntibagWarsaw. Znajdziecie tam więcej sensorycznych obiektów, a także wiele przydatnych informacji o czuciu głębokim.

Jak już jesteśmy przy temacie tekstu, to chciałbym Wam zaprezentować coś ekstra, mianowicie koszulki z tekstami nawiązującymi do autyzmu. Ja z Leonem mamy po trzy takie i już wiem, że na tym się nie skończy. Jeśli Wam się podobają to zapraszam na stronę: https://aspiracje.com.pl/ oraz na: https://www.facebook.com/ASPIracje

Koszulki które posiadamy, maja napisy: „Pozwól mi po swojemu”, „Nie mówię, ale to nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia”, „Zawodowy tester cierpliwości”, „Autyzm nie jest zaraźliwy ignorancja owszem”, „Wystarczająco dobra mama, osoby autystycznej”. Koszulki powodują pozytywne reakcje otoczenia. Są świetnym sposobem na „oswojenie” autyzmu w głowach społeczeństwa.
Artykuł Biblioteczka Leona, czyli o tym co czytać nie tylko dzieciom z autyzmem pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>