Artykuł Dobry docisk z produktami od Fox team + stały rabat %, szczegóły w wpisie pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Na blogu często pokazuje Wam różne sposoby na okiełznanie czucia głębokiego, więc teraz krótka przypominajka, co to w ogóle jest?
W moi wpisie: Mocniej, bardziej, więcej, czyli o zaburzeniu Czucia Głębokiego, znajdziecie dość obszerny opis.
O Czuciu Głębokim mogłabym Wam pisać wiele. Jednak o tym, że to inaczej Propriocepcja i wiele innych książkowych informacji, możecie przeczytać wszędzie. Jak to wygląda rzeczywiście? To tak jakby Wasze dziecko było okręcone wieloma warstwami foli bąbelkowej i nie czuło po czym stąpa, czego dotyka, lub co widzi. Zaburzenia czucia głębokiego może objawiać się w wielu sferach życia naszego dziecka od poczucia smaku, temperatury, wzroku, równowagi, tak na prawdę wszędzie.
Jednak najczęściej widzimy zaburzenia czucia głębokiego w sferze dotykowej, a raczej dociskowej i dzisiaj wraz z firmą Fox team pokaże Wam jak możemy okiełznać specjalne potrzeby.
Pufy sensoryczne mają bardzo wiele zastosowań, choć są bardzo niepozorne. Są w różnych wariantach kolorystycznych i wagowych. U nas znajdziecie wagę 300g, 1,5kg, 3kg, 5kg, 7kg, ale twórcy są otwarci też na inne propozycje.









Masaż
Rodzaj masażu zależy od ciężkości pufy.
Jeśli mamy dużą wtedy rolujemy całe ciało i dociskamy w dużych partiach ciał.
Pamiętamy, że w trakcie masażu unikajmy sfer intymnych, czyli wewnętrznych części ud i pach, okolic klatki piersiowej i pach. Szczególnie przy masażu punktowych, bo przy rolowaniu dużą pufą, ten docisk rozkłada się równomiernie na całym ciele.
Jeśli mam mniejsze pufy, czyli te około 1 kg, możemy masować punktowo i mniejsze partie ciała, jak ręce i nogi.
Taki masaż bardzo wycisza, pomaga dziecku poczuć własne ciało, daje ulgę przy zaburzeniach czucia głębokiego.



















Ścieżka sensoryczna
Pufy mogą być świetną ścieżką sensoryczną.
Dzięki temu że są wypełnione gryką i wykończone przyjemną bawełną, dają ciekawe i sensoryczne doznania dotykowe stóp.
Oprócz tego dobrze działają na prawidłową postawę i płaskostopie.
Jedocześnie, dzięki swojemu plastycznemu kształtowi, stanowia nie lada wyzwanie podczas aktywności i ćwiczą równowagę.












Docisk













Docisk, czyli potrzebna mocnego przerzucenia energii na przedmiot.
Możemy docisnąć się pufami w masażu, jak opisywałam wyżej, lub mocno się w nie wtulić lub po prostu się w nich zatopić.
Po prostu pufa, czyli wyciszenie
Pufa to też siedzisko, leżanka czy podusia. Dzięki swojemu plastycznemu kształtowi dopasuje się do ciała i potrzeb w danym momencie.

















Duszek sensoryczny, to nic innego jak rozciągliwy przytulaśny i otulający worek, który zaspokaja potrzeby czucia głębokiego, wyciszenia, można schować się w nim przed całym światem, a także jest pretekstem do wiele aktywności jak zabawa w dżdżownice i wtedy ćwiczenie motoryki dużej, czołganie się i turlanie.

Gdy dziecko jest w duszku, możemy je jeszcze poodciskać, pomasować, wtedy ma podwójne doznania.
Tylko jak zawsze: nic na siłę!




















Jak widzicie pufy i duszek mają wiele zastosowań, choć są bardzo niepozorne.
Oczywiście żadna z tych pomocy nie jest uniwersalna i nie każdemu dziecku będzie odpowiadać.
U nas się sprawdza, ciekawa jestem Waszych wrażeń 





No i na koniec prezent dla Was
Stały kod: czujacinaczej, z rabatem 10 %, na zakupy na zawsze w Foxteam Handmade
Uwaga! kod działa na wszystkie produkty widniejące na sklepie poza 1 kategoria ,,panele i klocki,, (nie są to produkty stworzone przez Fox team)
Artykuł Dobry docisk z produktami od Fox team + stały rabat %, szczegóły w wpisie pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Artykuł Piłki, czyli skoczny i dociskowy sposób na specjalne potrzeby pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>
Piłki, niby jedna z najprostszych narzędzi z zakresu terapii integracji sensorycznej, fizjoterapii, pilatesu czy zwykłych ćwiczeń ogólnorozwojowych, a jednak jest ich tak wiele rodzajów, że wybór nie zawsze jest prosty. Dlatego dzisiaj przybliżę Wam główne zastosowania i czym się różnią konkretne wielkości, kształty i ciężary.
O piłkach pisałam Wam już przy okazji wpisu o czuciu głębokim: Mocniej, bardziej, więcej, czyli o zaburzeniu Czucia Głębokiego











Jak zawsze mówię nie ma uniwersalnej terapii, tak samo piłki nie są odpowiednim narzędziem dla każdego. Szczególnie trzeba zwrócić uwagę na nadwrażliwość dotykową. Chodzi o to, że piłki są gumowe. Guma jest śliska, giętka, specyficzna w dotyku, dlatego dla niektórych nie do zniesienia. Wtedy warto wybrać pufy, tunele sensoryczne, maty. walce lub szyte produkty obciążeniowe.



Przykładowe alternatywne rozwiązania znajdziecie tutaj:
Tunele, dociski, worki i tak dalej, czyli kolejne podejście do okiełznania czucia głębokiego
Kołderki i kocyki obciążeniowe, czyli jak dobre obciążenie odciąża nasze zmysły
Mata i walec sensoryczny od Senso-rynki, czyli jak czuciu głębokiemu dać niezły wycisk
Pierwsza najbardziej standardowa to okrągła piłka. Jest wiele różnych wielkości.

















Te, które my mamy to 65cm średnicy, to taki standard dla przedszkolaka czy dla dziecka wczesnoszkolnego. Jest odpowiednia by na niej siedzieć, leżeć, odbijać się i jest na tyle standardowa, że nadaje się do masażu dociskowego i nie przytłacza swoją wielkością.










Duża piłka z wypustkami czy kolcami, to nasz faworyt. Mamy ją od początku terapii i kupiłam ją w lumpeksie, ale wiem, że nie często takie okazje się zdarzają, więc możecie ją kupić np tu: Piłka 65 cm wypustki – Niska cena na Allegro.pl



















Co jest w niej takiego wyjątkowego?
Po pierwsze posiada wszystkie możliwości standardowej okrąglej piłki, czyli można na niej skakać, siedzieć, stymulować przy tym potrzebę kołysania, bujanie i rozwijać równowagę, można na niej leżeć i oczywiście masaż dociskowy stymulujący czucie głębokie.















Dodatkowym atutem są oczywiście kolce, wypustki. Dodatkowo masują, zaspakajają sensorycznie i dodają więcej wrażeń dotykowych.
Mała piłka z kolcami jest idealna do masażu mniejszych partii ciała, jak ręce czy nogi. Świetnie sprawdzi się w ćwiczeniach stópek, by odpychać lub chodzić na leżąco na piłce, to bardzo dobre ćwiczenie na poprawny chód.



Piłka jest też dla niektórych dzieci atrakcyjniejsza podczas nauki rzucania i łapania piłki, lub w innych gra z udziałem piłki.






Piłka jest atrakcyjna sensorycznie dotykowo, pobudza receptory dotykowe i pomaga w nauce wielu umiejętności.

Nasz drugi faworyt, również zakupiony w lumpeksie, to piłka o wielu nazwach: orzeszek, peanut, fasolka, ósemka, piłka do pilatesu czy jogi lub walec. Możecie ją kupić tutaj: Piłka rehabilitacyjna ORZESZEK ABS PSB-50 fasolka – porównaj ceny – Allegro.pl






Piłka fasolka, ma dzięki swojemu kształtowi wiele pozytywnych walorów. Sam masaż daję inne wrażenie dotykowe, niż przy zwykłej okrągłej piłce, ponieważ docisk rozkłada się na innej płaszczyźnie i bardziej wałkujemy niż rolujemy.

























Jest bardzo fajna do siedzenia i balansowania, przez co ćwiczymy równowagę. Do tego możemy siedzieć po środku, w dołku lub na wybrzuszeniach i wtedy też ćwiczymy różne partie mięśni.
Można na nim też leżeć, wyginać się i wykonywać różne inne bardziej zaawansowane ćwiczenia z zakresu jogi czy pilatesu.
Oprócz tego wsadzony w tunel sensoryczny beczkę o Senso-rynki robi za walec i także spełnia formę masażu, ćwiczenia równowagi i stymulowania czucia głębokiego.




Piłka walec, to nasz nowy nabytek, choć znamy go już z zajęć integracji sensorycznej, a znajdziecie go tutaj: Wałek rehabilitacyjny 30 x 50 cm (empis.pl)







Piłka walec świetnie nadaje się do masażu dociskowego, dzięki swojemu nie za wielkiemu rozmiarowi, docisk skupia się na ciele dziecka. Piłka jest dość twarda, a jej docisk konkretny.
Piłka z „czymś w środku”, lub inaczej chrupiąca piłka, to bardzo atrakcyjna forma piłki dla dzieci, które potrzebują stymulacji dźwiękowej.












Piłkę znajdziecie tutaj: Duża chrupiąca piłka Kajkosz (sklep-kajkosz.pl)












Piłka jest cała chropowata więc dodatkowo stymuluje sensorycznie. Przesypujące się w środku konfetti stymuluje dźwiękowo i jest atrakcyjne dla niektórych dzieci, dla których masowanie jest zbyt nudne i żmudne.
Piłka dzięki swojej wielkości nadaje się do siedzenia, rzucania i innych zabaw z udziałem piłki, a także do masażu.
Piłka lekarska z kuleczkami, to nasza nowość i szybko trafiła do faworytów. Znajdziecie ją tutaj: Piłka lekarska z kuleczkami (empis.pl) Możecie wybrać wagę: 1kg, 2kg(u nas ta opcja) i 3kg.








Piłka świetnie nadaje się do masażu dociskowego, dzięki ciężarowi i wypustką. Świetnie działa na czucie głębokie.






















Piłka jest bardzo atrakcyjna dotykowo, dzieci badają ją, podnoszą i uczą się sami szukać ukojenia swoich potrzeb.









Piłka duży włochaty balon, to był nasz hit parę lat temu. To bardzo wytrzymały balon z sensorycznymi frędzelkami. Nadaje się raczej dla przedszkolaków. Można na nim siedzieć, jest przyjemny i atrakcyjny dotykowo. Można nim rzucać, gdyż jest dużo lżejszy niż gumowe piłki.








Jeśli chodzi o skoczki, to u nas zdecydowanie bardziej sprawdza się forma pieska, czy innego zwierzaka, niż forma piłki z uchwytami do trzymania. Forma zwierzaka jest dużo stabilniejsza i atrakcyjniejsza. Piłka z uchwytami na pewno sprawdzi się u starszych dzieci.
Skoczki ćwiczą równowagę i poczucie własnego ciała. Dodatkowo idealnie rozładowują napięcie u małych sensomaniaków.
Jeśli chcemy by piłki zagościły u nas na dobre, ważne by zabezpieczyć jakoś podłogę, bo upadki zdarzają się na prawdę często. Dodatkowo, jeśli chcemy stosować piłki do masażu, to warto by dziecko nie leżało na twardej podłodze.
Materac składany z Ikei











Bardzo lubię ten materac, bo łatwo się składa i zajmuje mało miejsca. Można go schować pod kanapą lub za szafą.
Mata sensoryczna od Senso-rynki









Jeśli chcecie by materac nie był tylko zabezpieczeniem, a żeby posiadał jeszcze inne wartości terapeutycznej, to polecam Wam mate sensoryczną od Senso-rynki. Matą możemy zwijać w naleśnika i dodatkowo stymulować czucie głębokie.








Podsumowując, jest wiele rodzajów piłek, które mają różne zastosowania w zaspakajaniu sensorycznych potrzeb. Tak samo możemy je kupić w różnych cenach. Nie zawsze musimy kupować wszystko w sklepach rehabilitacyjnych. Często w supermarketach są organizowane sportowe promocje i można się zaopatrzyć w ciekawy asortyment.
Nie warto też kupować wszystkich na raz, gdyż jest to przytłaczające dla dziecka. My nasze zbieramy od jakiś pięciu lat i co jakiś czas dokupuję coś do sprawdzenia.
Jeśli miałabym Wam polecić nasz top trzy, to będzie to: duża piłka z kolcami, piłka fasolka i piłka lekarska. Jeśli chodzi o czucie głębokie, to najlepiej się sprawdzają i są dla dzieci najatrakcyjniejsze.
Warto by dzieci miały na co dzień dostępną, choć jedną z piłek. Nasze dzieci uczą się poznawać swoje potrzeby, a to że mogą je sami zaspokoić, dodatkowo uczy ich samodzielności i samowystarczalności. Pomaga to bardzo w samoregulacji i może pomóc w uniknięciu wybuchów napięcia.
Pamiętajcie, że terapia jest najskuteczniejsza jeśli jest zabawą i przyjemnością, tak samo dla dzieci, jak i dla nas 
Artykuł Piłki, czyli skoczny i dociskowy sposób na specjalne potrzeby pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Artykuł Mata i walec sensoryczny od Senso-rynki, czyli jak czuciu głębokiemu dać niezły wycisk pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Temat czucia głębokiego przewija się na blogu niemal przez wszystkie zagadnienia, choć szczególnie dużo piszę o nim w wpisach: Mocniej, bardziej, więcej, czyli o zaburzeniu Czucia Głębokiego i Tunele, dociski, worki i tak dalej, czyli kolejne podejście do okiełznania czucia głębokiego.















Czucie głębokie jest niezwykle złożonym odczuciem, wrażeniem w naszym ciele, które reguluję poziom naszych odczuć z zewnątrz. Co to oznacza? Dzieci, u których czucie głębokie jest zaburzone, mają rozregulowany poziom odczuwania, czyli często potrzebują mocnego docisku, jak się przytulają robią to na prawdę mocną, że aż boli, wiele rzeczy chcą odczuwać bardzo intensywnie, jak mocne bujanie, zawijanie, dociskanie. Odczuwanie bólu i temperatury również bywa zaburzone, dlatego zaburzenie czucia głębokiego, powinno być jak najlepiej zaopiekowane terapeutycznie, by zadbać o bezpieczeństwo dziecka i otoczenia.
Leon ma dość duże zaburzenia czucia głębokiego, które udaje nam się okiełznać na jakiś czas po czym znowu wybuchają przez różne czynniki, jak choćby zmiana pory roku. Zima jest dla nas zawsze trudna, bo ilość nakładanych warstw ubrań sprawia, że Leon nie czuje swojego ciała i próbuje je poczuć w sposób, który utrudnia nam codzienną egzystencję. Takie zachowania, to pokładanie się na ziemi i niechęć do spacerowania, gdy musi być cały ubrany. Obcieranie twarzą, rękami, a nawet językiem o chropowate obcierające faktury. Leon ma problem z odczuwaniem temperatury, przez co już dwa razy się poparzył, bo podszedł za blisko ognia. Oprócz tego Leon ma największą potrzebę odczuwania stopami, przez co uwielbia chodzić na boso, nawet po bardzo kujących powierzchniach, samo patrzenie często boli. I oczywiście kwestia okazywania uczuć, przytulanie, bywa na prawdę mocne i czasem, do tego dochodzi szczypanie lub gryzienie.
Jak widzicie mam spore doświadczenie w tym obszarze i cały czas szukam nowych sposobów, bo potrzeby się zmieniają i w różnych dzieci mają też inne objawy. Ważne jest byśmy pamiętali jako osoby dorosłe, że te zachowania, nie są intencjonalne, że dziecko nie robi tego bo jest agresywne, czy chce zrobić nam krzywdę, ale dlatego że nie radzi sobie z tym co się dzieję w jego ciele, z tym napięciem i potrzebą silnego odczuwania.
Jeśli czucie głębokie zostanie zaopiekowane w właściwy sposób, regularnie z odpowiednim natężeniem, to na prawdę powinno ulżyć nam i dziecku, jednak nie zawsze jest to proste. Nie każde dziecko chce się poddać masażowi, mimo że widzimy, jak bardzo mu jest potrzebne. Nie każde narzędzie jest odpowiednie dla danego dziecka, u jednych idealnie sprawdzi się tunel sensoryczny, a dla innych dzieci będzie zbyt klaustrofobiczny by do niego wejść. Dla jednego dziecka ścieżka sensoryczna będzie jedyną słuszną trasą, dla innego będzie drogą nie do przejścia. Dlatego staram się Wam pokazać różne opcję, żadna nie jest uniwersalna, ale mam nadzieję, że znajdziecie tu sposób dopasowany do Waszych potrzeb.
Mata i Walec sensoryczny, to już kolejne i pewnie nie ostatnie nasze hity od Senso-rynki. Wcześniej pisałam Wam o tunelach sensorycznych, hamaku i sensorkach. Wszystko świetne sprawdza się w domowych i nie tylko sposobach na terapię integracji sensorycznej.
Matę i walec, możecie kupić osobno, jednak tworzą one wspaniały duet, dlatego obdarowałam nimi Leona na święta. Mata jest w jednym rozmiarze 120x200cm, za to walec możecie wybrać 60cm, 80cm,100cm,120cm, 150cm. U nas widzicie ten największy 150cm. Oba produkty mają zdejmowane pokrycie, które można prać. Pokrowce zapinane są na suwak. Materiał jest bardzo fajny, z jednej strony przyjemny, trochę śliski, z drugiej strony mocny i porządny, mi przypomina takie wodoodporne kurtki.
Mata może być przede wszystkim materacem, na którym leży dziecko, które masujemy, lub ochronną powierzchnią przy drabince lub zjeżdżalni, do amortyzowania upadku.








Może również być matą do zapasów pod kontrolą.






Mata może być materacem do zawijania w „naleśnika”, jedno z najlepszych i najprostszych ćwiczeń zaspakajających czucie głębokie. Po pierwsze zawijanie, rolowanie, a przede wszystkim docisk i manewry wychodzenia z tego zawijasa, świetnie trenują całą motorykę dużą.



















Walec ma mnóstwo zastosowań w integracji sensorycznej. Pierwsze z nich to masaże dociskowe, świetnie działające na zaburzenia czucia głębokiego. Po prostu wałkujemy dziecko, z różnym naciskiem. Jest to bardzo dobra alternatywa, dla dzieci, które nie lubią gumowych piłek. Walec jest miękki jak poduszka.








Walec może być poduchą, do siedzenia, bujania na boki, można się na nim położyć na leniwca i mocno poprzytulać, może być kłodą, na której ćwiczymy równowagę i wieloma innymi rzeczami, które wymyślimy. W tej formie, dziecko samo reguluje sobie potrzeby czucia głębokiego, docisku, nacisku, formę wyciszenia, potrzebę ruchu.














I wreszcie, dzięki paskom do zaczepienia z jednej strony, walec może być workiem treningowym. Idealny sposób, by zrzucić napięcie. Bardzo pomocna forma odreagowania przy dzieciach z dużą nadpobudliwością, lub dla tych z przejawami agresji. Walec nie jest tak ciężki jak prawdziwy worek treningowy, dlatego jest bardzo bezpieczny. Można na nim wykonać trening małego wojownika lub mocno go przytulić jak to lubi Leon. W tej formie również oddziałujemy na czucie głębokie, rozładowujemy napięcie w atrakcyjny zabawowy sposób.



















Mata i walec sensoryczny są bardzo fajnym narzędziem terapeutycznym w codziennej terapii. Sprawdzą się idealnie w domu jak i w gabinecie terapeutycznym. Nie zajmują dużo miejsca, są lekkie i pod wieloma względami, można dostosować je do indywidualnych potrzeb. Mają wiele zastosowań i są jednym z najlepszych pomocników, przy okiełznaniu czucia głębokiego. Oczywiście jak zawsze mówię, nie jest to uniwersalne narzędzie, ale u nas się sprawdza, dlatego opierając się na własnych doświadczeniach serdecznie, wraz z chłopakami polecamy kolejne produkty od Senso-rynki.
Artykuł Mata i walec sensoryczny od Senso-rynki, czyli jak czuciu głębokiemu dać niezły wycisk pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>