Artykuł Zjeżdżalna rolkowa, o tym jak wyrolować specjalne potrzeby pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Dzisiaj opowiem Wam o wymarzonym prezencie Leona, choć Bruno równie chętnie z niej korzysta. Leona uwielbienie do rolkowych konstrukcji trwa od kiedy pamiętam. Rolkowe taśmy przy kasach w supermarketach, były jednocześnie naszym zbawieniem i przekleństwem, bo zajmowały Leona, ale też nigdy nie było mu dość. Co jakiś czas widziałam w sklepach terapeutycznych ogromne konstrukcje, które zajmowałby trzy czwarte pokoju i jednocześnie wymagały przesunięcia sufitu, oprócz tego ciężko było nam na początku znaleźć dobry gabinet do integracji sensorycznej, a co dopiero szukanie jeszcze takiego, który posiada taką zjeżdżalnię. Dlatego, gdy dzięki Instagramowi udało mi się znaleźć dużo tańszą i dużo mniejszą formę zjeżdżalni, w Sklep Integracja
Sensoryczna, nie mogłam wytrzymać by jej nie zamówić.
Zjeżdżalnia, którą widzicie jest dostosowana do zaczepienia o drabinkę gimnastyczną. Póki co takowej nie posiadamy, dlatego najpierw przyczepialiśmy ją na tretytki do bujaka od Good Wood, a potem mój mąż stworzył prosty zaczep: przymocował drewnianą belkę do szafki z Ikei. Powiem szczerze, że ta prowizorka świetnie nam się sprawdza. Belka jest dłuższa niż szerokość zjeżdżalni, dlatego gdy potrzebujemy wyjąć coś z pułki, po prostu ją przesuwamy.
Zjeżdżalnia ma wymiary 200x50cm, mimo że to już dużo mniej niż wielkie konstrukcje, to nadal zajmuje sporo miejsca, szczególnie w domu, ale jestem przekonana, że jeśli już pokazują się takie, to będzie coraz więcej opcji, a nawet powstanie projekt, który pozwoli ją zrobić samemu.
Zjeżdżalnia rolkowa jest kolejnym bardzo atrakcyjnym sposobem na czucie głębokie. Po pierwsze świetny masaż całego ciała w pozycji wybranej przez dziecko, na brzuchu, na plecach, na siedząco, na leżąco. Rolki, które się obracają w trakcie zjazdu dają przyjemny docisk i wprowadzają w podskakiwanie.


















Dziecko wchodząc i schodząc po zjeżdżalni, masuje stopy, ćwiczy równowagę, koordynację ruchową, stabilność, wchodzenie po nierównej powierzchni. Zjeżdżalnia stanowi jednocześnie formę ścieżki sensorycznej.
Zjeżdżanie działa na wiele funkcji. Jednocześnie zaspakaja nawet bardzo duże specjalne potrzeby. Wchodząc, schodząc, ślizgając się, dziecko ćwiczy całą motorykę dużą, ręce, też same idą na rolki, więc potrzeby motoryki małej także dostają wycisk. Dzieci z dużą potrzebą ruch, mają tu całe pole do popisu, by wyrolować napięcie.







Zjeżdżalnia sama w sobie jest fajna, dlatego zjeżdżalna rolkowa jest jeszcze fajniejsza. Jest czymś niecodziennym nowym, oryginalnym, oddziałowującym na więcej sfer. Jest bardzo fajnym elementem toru przeszkód, można postawić ją w różnej pozycji. Jest bardzo dobrym pomysłem, dla dzieci z problemem z motywacją. Tutaj nie ma przegranych, korzystając z zjeżdżalni, zawsze osiągamy sukces.









Jak widzicie, zjeżdżalnia rolkowa, nie jest tylko zwykłym ślizgiem, ale ma wiele cech zabawy i terapii. Nada się dla tych chętnych i opornych do działań w różnych sferach rozwojowych. Mam wielką nadzieję, że tego typu pomoce terapeutyczne zagoszczą w coraz większej ilości miejsc, w otoczeniu naszych dzieci.
Artykuł Zjeżdżalna rolkowa, o tym jak wyrolować specjalne potrzeby pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Artykuł Od kołysania do naśladowania, Good Wood-zestaw, który towarzyszy nam od początku terapii pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>
O Good Wood, pisałam Wam już tutaj, jednocześnie prawie w każdym naszym wpisie znajdziecie, zdjęcia na których gdzieś w tle, lub jako stolik występuje nasz ulubiony Good Wood. Jednak ostatnio zorientowałam się, że wraz z przebiegiem naszych terapii, zastosowania naszego zestawu zmieniają się i ewoluują, wraz z naszymi specjalnymi potrzebami. Dlatego dzisiaj opisze Wam jak w wielu obszarach, korzystamy z jego funkcji terapeutycznych.
















Wyciszenie, czyli to czego my rodzice dzieci ze specjalnymi potrzebami potrzebujemy najbardziej. Bujak nadaje się do tego idealnie i jest świetną alternatywą, gdy nie możemy dziurawić sufitu, ani nie mamy żadnych podwiesi, żeby zawiesić kokon, czy inną wyciszającą huśtawkę. Na bujaku można siedzieć, leżeć lub stać, choć moi chłopcy najbardziej preferują wylegiwanie się na poduszkach, plus przykrycie kołderką obciążeniową, ewentualnie coś do poczytania i mamy relaks na maksa. Bujanie i kołysanie bardzo uspokaja, wycisza, jest szczególnie ważne podczas dużego napięcia, stresu, strachu, lęku, pomaga odpocząć po całym dniu w przedszkolu, szkole, na terapii.

























Ostatnio Leon wymyślił całkiem nowe uspakajające ćwiczenie z wykorzystaniem bujaki i ślizgu, na których układa puzzle. Jest to nie tylko ćwiczenie skupienia i koncentracji, ale także ćwiczenie z zakresu integracji sensorycznej, czyli układanie na niestabilnym podłożu. Dziecko musi kontrolować ruchome podłoże i jednocześnie myśleć jak ułożyć obrazek. Ćwiczymy tu jednocześnie koordynację oko-ręka i jest to jeden z niestandardowych sposobów na terapię.




Kolejnym aspektem wyciszającym, jest to że bujak odwrotnie, staje się namiotem, bazą, ciasnym kącikiem do schowania się przed światem. Wystarczy koc po wierzchu, a w środku już co sobie dziecko zamarzy. Dzieci z autyzmem, nadwrażliwościami, itp. często potrzebują cichego miejsca do wyciszenia się, ograniczenia bodźców z głośnego otoczenia, Good Wood, spełnia także tę funkcję.








Bujak
W ćwiczeniach aktywizujących zacznę od bujania, ponieważ jest ono nie tylko wyciszające, ale także potrafi być pobudzające i pozytywnie, zdrowo męczące. Najważniejszym aspektem będzie tu równowaga, ćwiczenie koordynacji, kontroli i czucia własnego ciała. Właściwe planowanie ruchów, pewność ich wykonywania, czyli to co zwykle przy zaburzeniach integracji sensorycznej, sprawia największą trudność. Bujak jest atrakcyjną formą do ćwiczenia równowagi, jednocześnie możemy bujać się wykorzystując sam bujak, lub nakładając na niego zjeżdżalnie/drabinkę i tworząc w ten sposób równoważnie.

















Oprócz tego bujak jest świetnym sposobem na wspólne bujanie rodzeństwa, czy uczenie się wspólnej zabawy.

Wspinaczki, zjeżdżalnie, czyli dużo ruchu
Kolejnym elementem zestawu Good Wood jest zjeżdżalnia/drabinka, która w parze z bujakiem tworzy mini plac zabaw. Tutaj dziecko ćwiczy wspinanie, czy to w pozycji na kolanach, czy na stojąco bez trzymania. Atrakcyjnym elementem będzie zjeżdżalnia, po której oczywiście też można wchodzić, jednak tu już raczej na bosaka, ale oczywiście można z niej samemu zjeżdżać lub spuszczać po niej autka, czy inne zabawki. Tutaj również ćwiczymy równowagę ale i motywację. Ponadto podczas wchodzenia i schodzenia dzieci ćwiczą właściwą postawę, poprawne i pewne stawianie kroków, jest to atrakcyjny sposób na spożytkowanie energii przy nadruchliwości i nadpobudliwości. Dzieci z autyzmem i innymi pokrewnymi zaburzeniami, zwykle mają problem z motywacją, zestaw Good Wood jest na tyle atrakcyjny, że nie jest też czymś skomplikowanym, tu nie ma przegranych, każdy maluch, jak i starszak poradzi sobie by wspiąć się na górę, nie ważne jaki wybierze sposób.








































Zestaw Good Wood jest świetnym elementem toru przeszkód, o którym pisałam Wam TUTAJ.
Tutaj znowu, mamy mini plac zabaw w jednym, bez wiercenia w ścianach i innych ingerencji. Ponadto jak widzicie na niektórych zdjęciach, Good Wood wędruje z nami nie tylko po pokoju, ale także po ogródku, więc jeśli macie dobrze zabezpieczony taras, lub mały ogródek, też Wam się sprawdzi. Ponadto zestaw jest solidny, a jednocześnie na tyle lekki, że możemy go przestawiać, przenosić i transformować. Sama drabinka/zjeżdżalnia jest dla Leona super ścieżką sensoryczną.



No właśnie, znacie to: najpierw się wybawią, wyskaczą, a potem te wszystkie rzeczy zawalają nam pół pokoju, tu jednak może być inaczej bo bujak Good Wood, może stać się stolikiem, dzięki specjalnie zaprojektowanemu blatowi, a na dodatek mamy do kompletu i wyboru krzesełko z oparciem i/lub taboret. Przyznam, że na początku traktowałam zestaw Good Wood jako typowy sprzęt do ćwiczeń, jednak gdy Leon rok temu poszedł do przedszkola musieliśmy go trochę „usadzić” i ten zestaw pomógł nam w wielu dziedzinach życia.
Nauka jedzenie
Po pierwsze Leon miał bardzo długo problem z wysiedzeniem na krześle podczas spożywania posiłków, biegał, wracał i w ogóle robił mnóstwo rzeczy. Przy stoliku Good Wood udało nam się go tego oduczyć, także już przy żadnym stoliku nie mamy takich problemów. Stolik jest fajnie wycięty i wyprofilowany, dziecko siedząc na krzesełku zachowuje właściwą postawę. Krzesełko jest na tyle solidne i zabudowane, że wystarczyło, że jedną nogą je zastawiałam, by Leon nie mógł się wymknąć. Z czasem już nie musiałam przystawiać nogi. Fajne jest też to, że krzesełka są na tyle uniwersalne, że pasują też do innych stolików, na przykład tych z Ikei.








Stolik lub biurko do codziennej terapii
Ile ten zestaw przeżył przy naszych codziennych terapiach, tego się nie da zliczyć. Przy nim Leon godzinami uczył się naśladowania, układania, rozumowania, przyporządkowywania, wiele rzeczy zmalował, łącznie z samym Good Wood, wszystkie sensoryczne masy, slimy, itp przetoczyły, przelały i przesypały się przez ten stolik. Tutaj także były pierwsze nasze sukcesy, dobrze dopasowane obrazki do przedmiotów czy pierwsze dobrze powtórzone, naśladowane umiejętności. Leon ma prawie 7 lat a stolik jest nadal idealnych rozmiarów, dam Wam znać gdy z niego wyrośnie ;).































































































Brunek domowy terapeutaMacie w domu jakiś pomocników?
Opublikowany przez Czując inaczej Sobota, 13 marca 2021Ja mam Brunka, który często uczestniczy w naszych domowych ćwiczeniach. Jakiś czas temu oglądał jak uczę Leona gestu „ja”, czyli wskazywania na siebie, podczas zabawy naprzemiennej. To tylko jeden z przykładów, jak pomaga bratu w codziennej terapii
. Bardzo lubię patrzeć na ich relację, przy okazji przypominam Wam mój wpis o rodzeństwie w spektrum: https://czujacinaczej.pl/2021/01/29/rodzenstwo/

A gdy świętujemy, mamy gości, czy po prostu spędzamy czas w domu na luzie, Good Wood jest u nas po prostu designerskim stolikiem. Przy nim dmuchamy świeczki na torcie, śmiejemy się, popijamy herbatę, a jak dzieci pójdą spać to i coś bardziej dla dorosłych.

















Zestaw Good Wood mamy już prawie trzy lata, więc jest to bardzo rzetelny i przekrojowy opis tego jak nam się przydaje, jednocześnie kupowaliśmy go zanim jeszcze w ogóle wyobrażaliśmy sobie, że moglibyśmy założyć bloga. My zaczęliśmy od zestawu bujak z zjeżdżalnią/drabinką, potem ponad rok temu dokupiliśmy blat i krzesełko, a po debiucie pierwszego wpisu o Good Wood dostaliśmy jeszcze do kompletu taborecik. Bardzo lubię to w Good Wood, że można do niego dokupować kolejne elementy, w różnym czasie. Tutaj znajdziecie ciekawe przykłady ćwiczeń z wykorzystaniem bujaka i inne zajmujące artykuły.
Postępy Leona w domowej terapiiJakiś czas temu pokazywałam Wam, jak Leo radzi sobie z łączeniem przedmiotów z obrazkami. Teraz Leon śmiga z coraz większą ilością konkretów i zdjęć ?Jestem mega dumna bo to efekt naszej wielo miesięcznej współpracy z terapetami z przedszkola Leośka. Jednocześnie filmik niech będzie zapowiedzią wpisu, który już kończę o naszej domowej terapii ??
Opublikowany przez Czując inaczej Czwartek, 11 marca 2021
Nasze zdjęcia nie są profesjonalne, ani studyjne, choć czasem bym chciała, ale pierwsza sprawa to, to że mój bohater z wyzwaniami nie zapozuje na zawołanie, choć momentami jego spontaniczne pozy są rewelacyjne, druga sprawa, że staram się Wam pokazać jak jest na prawdę i co nam się na prawdę sprawdza przez lata, myślę że autentyczność jest teraz bardziej w cenie niż estetyka. Dlatego po raz drugi serdecznie polecam Wam zestaw Good Wood, który sprawdza nam się w terapii, zabawie i jako mebel, mimo że widać już na nim ślady użytkowania, a już niebawem u nas nowości od Good Wood, więc obserwujcie nas 
Artykuł Od kołysania do naśladowania, Good Wood-zestaw, który towarzyszy nam od początku terapii pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>