Artykuł Od kołysania do naśladowania, Good Wood-zestaw, który towarzyszy nam od początku terapii pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>
O Good Wood, pisałam Wam już tutaj, jednocześnie prawie w każdym naszym wpisie znajdziecie, zdjęcia na których gdzieś w tle, lub jako stolik występuje nasz ulubiony Good Wood. Jednak ostatnio zorientowałam się, że wraz z przebiegiem naszych terapii, zastosowania naszego zestawu zmieniają się i ewoluują, wraz z naszymi specjalnymi potrzebami. Dlatego dzisiaj opisze Wam jak w wielu obszarach, korzystamy z jego funkcji terapeutycznych.
















Wyciszenie, czyli to czego my rodzice dzieci ze specjalnymi potrzebami potrzebujemy najbardziej. Bujak nadaje się do tego idealnie i jest świetną alternatywą, gdy nie możemy dziurawić sufitu, ani nie mamy żadnych podwiesi, żeby zawiesić kokon, czy inną wyciszającą huśtawkę. Na bujaku można siedzieć, leżeć lub stać, choć moi chłopcy najbardziej preferują wylegiwanie się na poduszkach, plus przykrycie kołderką obciążeniową, ewentualnie coś do poczytania i mamy relaks na maksa. Bujanie i kołysanie bardzo uspokaja, wycisza, jest szczególnie ważne podczas dużego napięcia, stresu, strachu, lęku, pomaga odpocząć po całym dniu w przedszkolu, szkole, na terapii.

























Ostatnio Leon wymyślił całkiem nowe uspakajające ćwiczenie z wykorzystaniem bujaki i ślizgu, na których układa puzzle. Jest to nie tylko ćwiczenie skupienia i koncentracji, ale także ćwiczenie z zakresu integracji sensorycznej, czyli układanie na niestabilnym podłożu. Dziecko musi kontrolować ruchome podłoże i jednocześnie myśleć jak ułożyć obrazek. Ćwiczymy tu jednocześnie koordynację oko-ręka i jest to jeden z niestandardowych sposobów na terapię.




Kolejnym aspektem wyciszającym, jest to że bujak odwrotnie, staje się namiotem, bazą, ciasnym kącikiem do schowania się przed światem. Wystarczy koc po wierzchu, a w środku już co sobie dziecko zamarzy. Dzieci z autyzmem, nadwrażliwościami, itp. często potrzebują cichego miejsca do wyciszenia się, ograniczenia bodźców z głośnego otoczenia, Good Wood, spełnia także tę funkcję.








Bujak
W ćwiczeniach aktywizujących zacznę od bujania, ponieważ jest ono nie tylko wyciszające, ale także potrafi być pobudzające i pozytywnie, zdrowo męczące. Najważniejszym aspektem będzie tu równowaga, ćwiczenie koordynacji, kontroli i czucia własnego ciała. Właściwe planowanie ruchów, pewność ich wykonywania, czyli to co zwykle przy zaburzeniach integracji sensorycznej, sprawia największą trudność. Bujak jest atrakcyjną formą do ćwiczenia równowagi, jednocześnie możemy bujać się wykorzystując sam bujak, lub nakładając na niego zjeżdżalnie/drabinkę i tworząc w ten sposób równoważnie.

















Oprócz tego bujak jest świetnym sposobem na wspólne bujanie rodzeństwa, czy uczenie się wspólnej zabawy.

Wspinaczki, zjeżdżalnie, czyli dużo ruchu
Kolejnym elementem zestawu Good Wood jest zjeżdżalnia/drabinka, która w parze z bujakiem tworzy mini plac zabaw. Tutaj dziecko ćwiczy wspinanie, czy to w pozycji na kolanach, czy na stojąco bez trzymania. Atrakcyjnym elementem będzie zjeżdżalnia, po której oczywiście też można wchodzić, jednak tu już raczej na bosaka, ale oczywiście można z niej samemu zjeżdżać lub spuszczać po niej autka, czy inne zabawki. Tutaj również ćwiczymy równowagę ale i motywację. Ponadto podczas wchodzenia i schodzenia dzieci ćwiczą właściwą postawę, poprawne i pewne stawianie kroków, jest to atrakcyjny sposób na spożytkowanie energii przy nadruchliwości i nadpobudliwości. Dzieci z autyzmem i innymi pokrewnymi zaburzeniami, zwykle mają problem z motywacją, zestaw Good Wood jest na tyle atrakcyjny, że nie jest też czymś skomplikowanym, tu nie ma przegranych, każdy maluch, jak i starszak poradzi sobie by wspiąć się na górę, nie ważne jaki wybierze sposób.








































Zestaw Good Wood jest świetnym elementem toru przeszkód, o którym pisałam Wam TUTAJ.
Tutaj znowu, mamy mini plac zabaw w jednym, bez wiercenia w ścianach i innych ingerencji. Ponadto jak widzicie na niektórych zdjęciach, Good Wood wędruje z nami nie tylko po pokoju, ale także po ogródku, więc jeśli macie dobrze zabezpieczony taras, lub mały ogródek, też Wam się sprawdzi. Ponadto zestaw jest solidny, a jednocześnie na tyle lekki, że możemy go przestawiać, przenosić i transformować. Sama drabinka/zjeżdżalnia jest dla Leona super ścieżką sensoryczną.



No właśnie, znacie to: najpierw się wybawią, wyskaczą, a potem te wszystkie rzeczy zawalają nam pół pokoju, tu jednak może być inaczej bo bujak Good Wood, może stać się stolikiem, dzięki specjalnie zaprojektowanemu blatowi, a na dodatek mamy do kompletu i wyboru krzesełko z oparciem i/lub taboret. Przyznam, że na początku traktowałam zestaw Good Wood jako typowy sprzęt do ćwiczeń, jednak gdy Leon rok temu poszedł do przedszkola musieliśmy go trochę „usadzić” i ten zestaw pomógł nam w wielu dziedzinach życia.
Nauka jedzenie
Po pierwsze Leon miał bardzo długo problem z wysiedzeniem na krześle podczas spożywania posiłków, biegał, wracał i w ogóle robił mnóstwo rzeczy. Przy stoliku Good Wood udało nam się go tego oduczyć, także już przy żadnym stoliku nie mamy takich problemów. Stolik jest fajnie wycięty i wyprofilowany, dziecko siedząc na krzesełku zachowuje właściwą postawę. Krzesełko jest na tyle solidne i zabudowane, że wystarczyło, że jedną nogą je zastawiałam, by Leon nie mógł się wymknąć. Z czasem już nie musiałam przystawiać nogi. Fajne jest też to, że krzesełka są na tyle uniwersalne, że pasują też do innych stolików, na przykład tych z Ikei.








Stolik lub biurko do codziennej terapii
Ile ten zestaw przeżył przy naszych codziennych terapiach, tego się nie da zliczyć. Przy nim Leon godzinami uczył się naśladowania, układania, rozumowania, przyporządkowywania, wiele rzeczy zmalował, łącznie z samym Good Wood, wszystkie sensoryczne masy, slimy, itp przetoczyły, przelały i przesypały się przez ten stolik. Tutaj także były pierwsze nasze sukcesy, dobrze dopasowane obrazki do przedmiotów czy pierwsze dobrze powtórzone, naśladowane umiejętności. Leon ma prawie 7 lat a stolik jest nadal idealnych rozmiarów, dam Wam znać gdy z niego wyrośnie ;).































































































Brunek domowy terapeutaMacie w domu jakiś pomocników?
Opublikowany przez Czując inaczej Sobota, 13 marca 2021Ja mam Brunka, który często uczestniczy w naszych domowych ćwiczeniach. Jakiś czas temu oglądał jak uczę Leona gestu „ja”, czyli wskazywania na siebie, podczas zabawy naprzemiennej. To tylko jeden z przykładów, jak pomaga bratu w codziennej terapii
. Bardzo lubię patrzeć na ich relację, przy okazji przypominam Wam mój wpis o rodzeństwie w spektrum: https://czujacinaczej.pl/2021/01/29/rodzenstwo/

A gdy świętujemy, mamy gości, czy po prostu spędzamy czas w domu na luzie, Good Wood jest u nas po prostu designerskim stolikiem. Przy nim dmuchamy świeczki na torcie, śmiejemy się, popijamy herbatę, a jak dzieci pójdą spać to i coś bardziej dla dorosłych.

















Zestaw Good Wood mamy już prawie trzy lata, więc jest to bardzo rzetelny i przekrojowy opis tego jak nam się przydaje, jednocześnie kupowaliśmy go zanim jeszcze w ogóle wyobrażaliśmy sobie, że moglibyśmy założyć bloga. My zaczęliśmy od zestawu bujak z zjeżdżalnią/drabinką, potem ponad rok temu dokupiliśmy blat i krzesełko, a po debiucie pierwszego wpisu o Good Wood dostaliśmy jeszcze do kompletu taborecik. Bardzo lubię to w Good Wood, że można do niego dokupować kolejne elementy, w różnym czasie. Tutaj znajdziecie ciekawe przykłady ćwiczeń z wykorzystaniem bujaka i inne zajmujące artykuły.
Postępy Leona w domowej terapiiJakiś czas temu pokazywałam Wam, jak Leo radzi sobie z łączeniem przedmiotów z obrazkami. Teraz Leon śmiga z coraz większą ilością konkretów i zdjęć ?Jestem mega dumna bo to efekt naszej wielo miesięcznej współpracy z terapetami z przedszkola Leośka. Jednocześnie filmik niech będzie zapowiedzią wpisu, który już kończę o naszej domowej terapii ??
Opublikowany przez Czując inaczej Czwartek, 11 marca 2021
Nasze zdjęcia nie są profesjonalne, ani studyjne, choć czasem bym chciała, ale pierwsza sprawa to, to że mój bohater z wyzwaniami nie zapozuje na zawołanie, choć momentami jego spontaniczne pozy są rewelacyjne, druga sprawa, że staram się Wam pokazać jak jest na prawdę i co nam się na prawdę sprawdza przez lata, myślę że autentyczność jest teraz bardziej w cenie niż estetyka. Dlatego po raz drugi serdecznie polecam Wam zestaw Good Wood, który sprawdza nam się w terapii, zabawie i jako mebel, mimo że widać już na nim ślady użytkowania, a już niebawem u nas nowości od Good Wood, więc obserwujcie nas 
Artykuł Od kołysania do naśladowania, Good Wood-zestaw, który towarzyszy nam od początku terapii pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Artykuł Good Wood pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>
W wpisie: Huśtawki, drabinki, kokony, czyli wszystko do bujania i kołysania obiecałam Wam, że produktem Good Wood zajmę się dokładniej w oddzielnej opowieści.

Good Wood mamy od prawie dwóch lat i do tej pory jest u nas „meblem” numer jeden. Jest tak wielofunkcyjny, że zmienia jedynie swoją funkcję. W pierwszej kolejności kupiliśmy zestaw bujak, drabinka/zjeżdżalnia, a od września jesteśmy również właścicielami krzesełka i blatu.


O funkcji bujaka opowiadałam Wam już trochę w wpisie: https://czujacinaczej.pl/2020/12/17/hustawki-drabinki-kokony-czyli-wszystko-do-bujania-i-kolysania/ Bujak jest stworzony w duchu pedagogiki Montessori. Wycisza, przyjemne bujanie przypomina dziecko powrót do natury. Uspokaja, a jednocześnie zaspokaja potrzebę nadruchliwości.









Przez bardzo długi czas ta forma odpowiadała najbardziej potrzebą chłopców. Leon uwielbiał się wspinać, zjeżdżać i zeskakiwać, dla niego to był najlepszy tor przeszkód.











Bruno za to widział w tym niezwykły tor dla samochodów oraz ogólne centrum zabaw.







U nas Good Wood sprawdza się nie tylko w domu, ale też na naszym małym ogródku.








Jak wiecie od września Leon chodzi do przedszkola. Mniej, więcej w tym okresie, Leona zaczęły interesować czynności, wykonywane przy stoliku, czyli rysowanie, malowanie, układanie, itp.





Ten zestaw stał się centrum naszego salonu. Nie ma dnia, żeby Leo nie siedział przy swoim biurku. Jeśli chodzi o design, to jestem nim zachwycona. W ogóle bardzo dużym plusem całego zestawu jest łatwa transformacja. W dwie sekundy plac zabaw zamieniamy w centrum nauki i kreatywności.









Świetne wrażenie robi także samo krzesełko, które w swojej prostocie idealnie pasuje do całego zestawu. Jest wygodne, stabilne i podoba się nie tylko dzieciom… 


Więcej znajdziecie na stronie: https://goodwoodpoland.pl/ oraz Facebook: https://www.facebook.com/GOODWOODPOLAND
Artykuł Good Wood pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>Artykuł Huśtawki, drabinki, kokony, czyli wszystko do bujania i kołysania pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>
Huśtanie i bujanie stymuluje nasz zmysł równowagi, wpływa pozytywnie na układ proprioceptywny, uspokaja, wycisza. W zależności od rodzaju bujawki nie tylko działa niezwykle relaksująco ale ćwiczy mięśnie i pomaga uregulować ich napięcie.
Jedną z naszych ulubionych bujawek jest podwieszana deska do balansowania od Oloka-gruppe.

Deska jest wielofunkcyjna. Dziecko (choć nie tylko
) może na niej siedzieć, stać, a także w wersji „Leonowej” również leżeć. Na sznurka nad deską umocowane są po obu stronach patyki do trzymania, lub wspinania. Konstrukcja zwieńczona jest jednym długim patykiem, który możemy trzymać, gdy zdecydujemy się na podniebne akrobacje.




To idealna huśtawka dla małych akrobatów, ponadto jest idealną pierwszą deska do balansowania. Dzięki uchwytom, pomogą dziecku utrzymać równowagę a dziecko ma większe poczucie bezpieczeństwa niż na zwykłej podłogowej desce do balansowania.
Produkty Oloka-gruppe są tworzone w współpracy z fizjoterapeutami. Ponadto ich naturalny styl, bliski natury bardzo pozytywnie wpływa na odczucie dotykowe podczas ich korzystania. Więcej znajdziecie na stronie: http://www.oloka-gruppe.com

Nasz kolejny typ jest także produktem Oloka-gruppe. Jest to trójkąt podwieszany.

Zdecydowanie hit dla małych małpiszonów. Szczebelki drabinki są naturalnie wygięte, a ich żłobie przypomina w odczuciu gałęzie drzew. Przy zakupie możemy wygrać sobie ilość poziomów drabinki, więc nadaje się także do niższych pomieszczeń. Na tego typu „huśtawce” ćwiczymy równowagę, umiejętność wspinania się. Wzmacniają się ręce, usprawniana jest cała motoryka duża.








Więcej znajdziecie na stronie: http://www.oloka-gruppe.com
Jednym z naszych sposobów na wyciszenie jest kokon. To w zasadzie pierwsza nasza huśtawka. Leon poznała ją na zajęciach z integracji sensorycznej i ciężko było go z niej wyciągnąć.

W tego typu huśtawce czujemy się jak w łonie matki, czyli bardzo przyjemnie, przytulnie, nasze mięśnie mogą odpuścić bo są otulone i dociśnięte materiałem. Dodatkowo lekkie kołysanie dodatkowo uspokaja i wycisza. Choć niech Was nie zmyli ten spokój Leona, on potrafi z tego kokonu zrobić wirująca bombę.


Bardzo podobne właściwości do kokonu posiada wiszący fotel.

Jest odpowiedni dla dzieci, dla których kokon jest zbyt ciasny i klaustrofobiczny. Fotel wiszący jest odkryty i można się w nim bardziej rozłożyć i zrelaksować. Jest mniejsza forma hamaka, który oczywiście uwielbiam i jednocześnie jest bardziej wielofunkcyjny, ponieważ wpada w gusta także dorosłym, a przecież nie tylko nasze dzieci potrzebują relaksu 

Czas na huśtawki, które wydają się proste ale wymagają od nas ogromnej pracy mięśni brzucha, koordynacji ruchowej oraz kontroli własnego ciała.


Na początek polecam dysk, u nas sprawdza się na dworze jak i w domu, dziecko pracuje całym ciałem, by utrzymać się na huśtawce i się na niej rozbujać. Największa pracę wykonują mięśnie brzucha, nogi muszą być mocno zaciśnięte by utrzymać ciało w pionie. Bardzo fajny sposób na ćwiczenie równowagi.




Bojka jest trudniejsza wersją huśtawki. Jest większa a kształt kuli jest trudniejszy w utrzymaniu się na huśtawce i jednoczesnym bujaniu.
U nas bocianie gniazdo głównie w wersji podwórkowej, choć dokupiłam do niego poduszkę i czasem wieszam je w domu.

Huśtawka ma funkcje, relaksacyjną i oczywiście aktywizująca. Dziecko może ćwiczyć świadomość i poczucie własnego ciała, może się położyć się na huśtawce ćwiczyć równowagę i utrzymanie się na większej ruchomej powierzchni.




Oprócz tego bocianie gniazdo, dzięki swojej wielkości jest świetną huśtawką integrującą dzieci. Dzięki niej dzieci mogą podczas huśtanie oswajać się z bliskością drugiego dziecka, ponadto dzieci uczą się kontrolować swoje ciało tak by samemu czuć komfort i jednocześnie nie przeszkadzać drugiej osobie na huśtawce.



Oprócz podwieszanej deski do balansowania w formie huśtawki, mamy też tradycyjną deskę marki Wobbel.

Deski do balansowania są jedną z trudniejszych form nauki równowagi, koordynacji ruchowej. Mimo to w swej prostocie posiadają też wiele innych funkcji jak relaks i wyciszenia podczas bujania, są też świetnym podnóżkiem, zjeżdżalnia i stopniem, z którego łatwiej coś sięgnąć. Ponadto przez dzieci, są często używane jako most dla aut, podstawka do jeszcze wyższej budowli czy element toru przeszkód.




Oczywiście nie może zabraknąć zwykłej huśtawki. U nas różni się tym, że zamiast twardej dechy mamy giętkie siedzisko, co daje więcej możliwości. Leon na początku większość czasu bujał się na brzuchu, potrzebował większego nacisku i docisku.







Poza tym na naszym ogródku znajduje się jeszcze podwójny bujak Little Tikes i fotel podwieszany w formie kokonu, który jest moją ulubioną huśtawką 


Naszym ulubieńcem jeśli chodzi o bujanie, jest bujak Good Wood.

Bujak jest na tyle duży, że spokojnie zmieści się w im dwoje dzieci. Niesamowicie wycisza, a jednocześnie wymaga zaangażowania od dziecka ćwiczenia całej motoryki dużej. Niewspominająca o ćwiczeniach koordynacji ruchowej i równowagi.





Bujak nie tylko jest uwielbiany przez dzieci…

Produkt Good Wood jest tak wielofunkcyjny, że jego wszystkie zalety i funkcje opisze kolejnym wpisie. Cieszycie się? 
Artykuł Huśtawki, drabinki, kokony, czyli wszystko do bujania i kołysania pochodzi z serwisu czując inaczej.
]]>